Ile wydają w Anglii?
Mawia się, że piłkarz wart jest tyle, ile dany klub jest gotów za niego zapłacić. Manchester City wydaje krocie nie tylko na zawodników, ale także i na ich agentów.
"The Citizens" to zdecydowanie najhojniejszy klub angielskiej Premier League. Tylko w ubiegłym roku drużyna należąca do szejka Mansoura wydała na prowizje dla agentów piłkarskich 9,6 miliona funtów. Drugi w finansowej tabeli był Tottenham (7,57 mln) i Liverpool (7 mln).
Dla porównania mistrz Anglii – który prawdopodobnie ustąpi swoim rywalom zza miedzy – znalazł się na siódmej pozycji z rachunkami na 4,46 milionów funtów.
Od października 2010 roku wszystkie kluby zrzeszone w najwyższej angielskiej klasie rozgrywkowej wydały 71,87 milionów funtów na opłaty dla agentów. Oznacza to wzrost o 4,73 miliony w stosunku do poprzedniego zestawienia.
Najmniej wydały Swansea City (248 tysięcy), Norwich City (710 tysięcy) i Wigan Athletic (659 tysięcy). Prawdziwym rekordzistą było Blackpool, które agentom dało zarobić wyłącznie 45 tysięcy funtów.
Alfabetyczny spis wydatków na agentów piłkarskich w Premier League (okres od października 2010 do września 2011 – podane w funtach):
Arsenal – 4,648,532.17
Aston Villa – 3,163,320.00
Blackburn Rovers – 4,227,056.93
Bolton Wanderers – 1,941,896.08
Chelsea – 6,457,747.37
Everton – 2,931,127.10
Fulham – 951,245.50
Liverpool – 7,000,242.99
Manchester City – 9,663,700.00
Manchester United – 4,457,103.00
Newcastle United – 6,380,488.00
Norwich City – 710,251.75
Queens Park Rangers – 2,499,214.00
Stoke City – 2,207,698.11
Sunderland – 3,735,384.29
Swansea City – 248,633.00
Tottenham Hotspur – 7,571,815.27
West Bromwich Albion – 1,305,576.38
Wigan Athletic – 659,800.00
Wolverhampton Wanderers – 1,107,918.00
Łączne wydatki klubów Premier League na agentów piłkarskich (w funtach):
2010-11: 71.87 mln
2009-10: 67.14 mln
2008-09: 70.69 mln
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.