Jaka jest koncepcja stadionu Boca?
\"La Bombonera\" na której mecze w roli gospodarza rozgrywa Boca Juniors Buenos Aires wkrótce zostanie przebudowana. Jakie założenia mieli projektanci?

Gdyby Shakira w swojej znanej radiowej piosence z Dizee Rascalem zmieniła refren na „Boca, Boca, Boca”, mogłaby startować w przetargu na napisanie hymnu nowego stadionu dla Boca Juniors Buenos Aires. Obiekt, który na zaprezentowanych grafikach wyglądem przypomina bardziej galerię handlową, niż arenę sportową, faktycznie ma pełnić również taką funkcję
O projekcie nowego „La Bombonera” dla SportMarketing.pl opowiada Fernando Vignoni, jeden z architektów pracowni „Irigoyen Vignoni” opracowującej przebudowę siedziby Boca.
– Na chwilę obecną rzeczywista ilość miejsca na stadionie Boca jest niewystarczająca. W ostatnim czasie sporo młodych ludzi zaczęło kibicować Boca, dlatego rozpoczęliśmy negocjacje z właścicielami sąsiednich parcel. Na chwilę obecną trwają negocjacje, które pilotują władze klubu – mówi nasz rozmówca.
– Wygląd zewnętrzny zainspirowany jest tradycją, jaką kultywują fani piłki nożnej w Argentynie. Lokalni kibice rzucają konfetti, gdy ich ulubieńcy wychodzą na murawę. Chcieliśmy odtworzyć atmosferę panującą wewnątrz poprzez użycie różnych kolorów szkła (żółty i niebieski, czyli barwy klubowe) i metalowych paneli – dodaje Vignoni.

Stadion ma służyć kibicom również w dni powszednie. – Najważniejsze jest to, aby obiekt był budynkiem użyteczności publicznej z którego można korzystać codziennie, a nie tylko i wyłącznie w dwa dni miesiąca. Korytarze są tak zaprojektowane, aby można było nimi spacerować między różnego rodzaju sklepami. W środku znajdzie się również kino, które wyświetlać będzie tylko i wyłącznie filmy krajowe. Chcemy w ten sposób rozpowszechniać naszą kulturę, a także nadać nowy wizerunek dzielnicy – tłumaczy Vignoni.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.