15.07.2026 08:04

Walka o polskiego kibica na rynku portugalskim. Do Porto dołącza Benfica

Za 17 milionów euro z FC Koeln do Benfiki przeniósł się Jakub Kamiński. Oznacza to, że liga portugalska będzie stanowiła w przyszłym sezonie jeszcze większą gratkę dla polskiego kibica. Dwa największe kluby z Portugalii mogą prześcigać się o przyciąganie uwagi Polaków.

Udostępnij
Walka o polskiego kibica na rynku portugalskim. Do Porto dołącza Benfica
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Najpierw było Porto

Wszystko zaczęło się rok temu, kiedy latem 2025 z Anglii do FC Porto zdecydowali przenieść się Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior. Piłkarze nie tylko pochodzili z tego samego kraju, ale i dzielili przestrzeń na boisku, występując w parze jako środkowi obrońcy.

Dla Smoków był to samograj marketingowy. Przez kolejne miesiące media społecznościowe klubu z Estadio do Dragao ukazywały nam mnóstwo różnych pomysłów, w jaki sposób ciekawie można zwrócić się do kibica z Polski.

Nie brakowało wpisów w naszym języku, spontanicznych reakcji po meczach, czy nawet większych materiałów klubowej telewizji. Nie ulegało także najmniejszym wątpliwościom, że w Porto obrano za cel mocne zaistnienie na polskim rynku.

Sytuacja tylko przybrała na sile zimą, kiedy do Smoków z Jagiellonii Białystok trafił Oskar Pietuszewski. Jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy z naszego kraju to dodatkowo zawodnik ofensywny, przez co gdy zdobywał gole czy notował asysty, media klubowe miały jeszcze większą możliwość, aby się wykazać niż w przypadku obrońców.

Do nowego sezonu każdy z trójki biało-czerwonych w Porto przystąpi z dużo bardziej ustabilizowaną sytuacją w klubie, co powinno wpłynąć na wzrost zainteresowania nimi pod kątem marketingowym. A dodatkowo dojdzie element polskiej „rywalizacji” w kraju z Półwyspu Iberyjskiego.

Teraz także Benfica

Benfica sprowadziła bowiem Jakuba Kamińskiego, który wybił się udanym sezonem w Bundeslidze. Już sam przylot Polaka do Lizbony mógł uświadomić mu, z klubem jakiego kalibru podpisał kontrakt. Na lotnisku powitali go licznie zgromadzeni dziennikarze i mógł zaznać traktowania, jakiego przy poprzednich transferach do Wolfsburga czy Koeln z pewnością nie było.

– W zasadzie już od pierwszych chwil w tym klubie można dostrzec jego wielkość. Również pod względem historii. Mam nadzieję, że wiele razem osiągniemy. Na ulicach widać, ile Benfika znaczy dla mieszkańców – każdy w mieście spaceruje w jej koszulce. Wszędzie, w całej Portugalii czy na świecie, widać kibiców tej drużyny, co jest bardzo ważne dla piłkarzy – powiedział Polak cytowany przez media klubowe po ogłoszeniu transferu.

I chociaż słowa te mogą wydawać się zwykłą kurtuazją, marketingowo z całą pewnością Kamiński zalicza duży krok do przodu. Na samym Instagramie Benficę obserwuje 3,4 miliona osób, co jest najlepszym wynikiem spośród portugalskich klubów – za jej plecami plasują się Porto (3 mln) oraz Sporting (2,9 mln).

Poprzednie kluby polskiego piłkarza, a więc Koeln i Wolfsburg, na Instagramie przyciągnęły niespełna 700 tysięcy i nieco ponad 900 tysięcy obserwujących. Różnica jest zatem kilkukrotna, a przy tym zawodnik będzie rywalizował o mistrzostwo kraju i w europejskich pucharach, nie zaś o utrzymanie.

Posty dotyczące Kamińskiego zamieszczane w ostatnich dniach na X przez klub z Lizbony, zdecydowanie wybijają się spośród innych treści pod względem popularności. O ile zazwyczaj lizbończykom trudno jest przekroczyć na tym portalu 1000 polubień, o tyle publikując content związany z Polakiem, liczby są wyraźnie wyższe.

Polska rywalizacja w Portugalii

W pierwszych dniach po transferze, Benfica nie podąża jeszcze drogą Porto – nie zbliża się do polskiego fana aż tak bardzo jak Smoki. Próżno szukać wpisów w języku polskim czy wyraźnie puszczających oczko w kierunku polskich fanów, ale niewykluczone, że podobne obrazki ujrzymy, gdy zacznie się sezon i znacznie więcej będzie treści piłkarskich.

Na Kamińskim doskonałe zasięgi budowano już w jego poprzednim klubie – FC Koeln. Biuro prasowe niemieckiego klubu często publikowało zachwyty nad Polakiem skierowane właśnie do jego rodaków, co przekładało się na mnóstwo interakcji i wiele polubień.

W Portugalii sytuacja pod kątem średniej frekwencji na trybunach prezentuje się podobnie, co na Instagramie. Pierwsza jest Benfica (58 690 / mecz według Transfermarkt), za nią w dalszej odległości znajduje się Porto (45 612), a podium zamyka Sporting (42 408).

Czas pokaże, jak Portugalczycy wykorzystają fakt polskich pojedynków w swoich dwóch największych klubach. O ile o podejście Porto raczej nie ma co się martwić i zdecydowanie zachowane zostanie „propolskie” podejście, o tyle na tym etapie strategia komunikacyjno-marketingowa Benfiki pozostaje jeszcze zagadką.

Kluby Polaków zagrają w lidze 19 września i 28 lutego – najpierw w Porto, potem w Lizbonie. Ligę portugalską w Polsce w sezonie 2026/2027 będzie transmitował Eleven Sports.

Udostępnij
Marcin Długosz

Marcin Długosz