PKN Orlen raz na wodzie, raz w powietrzu
Do składu Orlen Team dołącza jedna z czołowych światowych formacji akrobacji samolotowej – Grupa Akrobacyjna Żelazny.

Legendarna polska grupa słynie z wykonywania najtrudniejszych i najbardziej widowiskowych ewolucji w powietrzu. W ramach dwuletniej umowy lotnicy polecą na paliwach dostarczanych przez PKN Orlen.
Umowa podpisana na okres dwóch lat przewiduje między innymi umieszczenie nazwy sponsora w tytule zespołu, promocję marki Orlen na kadłubach i skrzydłach samolotów akrobacyjnych oraz samolocie AN-2 i kombinezonach.
– Poprzez zaangażowanie w sponsoring sportowy zwiększamy rozpoznawalność naszej marki, co przekłada się również na korzyści biznesowe. Wzmacnianie brandu Orlen jest szczególnie ważne zagranicą. Proces zmierzający do rebrandingu naszych zagranicznych stacji paliw wspomagamy będzie m.in. współpracą z Grupą Akrobacyjną Żelazny, która ma na swoim koncie występy nie tylko w Europie, ale i na całym świecie – ocenił Daniel Obajtek, prezes zarządu PKN Orlen.
Grupa Akrobacyjna Żelazny jest obecna na polskim niebie już od ponad 20 lat, co czyni ją najdłużej działającą cywilną grupą akrobacyjną w Polsce. Specjalizuje się w wykonywaniu akrobacji na różnych typach maszyn w formacjach od 2 do 6 samolotów, okazjonalnie z szybowcem. Poszczególne maszyny podczas pokazów dzieli od siebie dystans nie większy niż kilka metrów. W tym samym czasie i w jednej wyznaczonej przestrzeni pokazu samoloty latają w szyku, który odpowiednio rozdzielają i łączą wykonując poszczególne figury. Większość elementów wykonywanych jest symetrycznie, powtarzalnie lub w pełnym szyku. W trakcie pokazu cały skład grupy wykonuje na niebie ewolucje, które standardowo na niebie „kręci” tylko jeden samolot. Jednym z celów i priorytetów Grupy Akrobacyjnej Żelazny jest również szkolenie młodych pilotów. Dzięki swojej pracy i treningom mogą oni wziąć udział w prestiżowych zawodach i mają szansę na znalezienie się w podstawowym składzie uczestniczącym w pokazach dynamicznych.
W ostatnich dniach do Orlen Team dołączył Bartłomiej Marszałek.
Bartosz Burzyński
Więcej Świat
Sony chce zmienić sposób, w jaki kibice oglądają finisze sprinterskie
Sprint na 100 metrów trwa zaledwie kilka sekund, ale właśnie w tych kilku sekundach rozstrzygają się często wyniki całych zawodów. Różnice pomiędzy zawodnikami mogą wynosić zaledwie kilka tysięcznych sekundy. World Athletics i Sony chcą sprawić, aby widz mógł zobaczyć te różnice znacznie dokładniej niż dotychczas.