Radni próbują zrozumieć Legię
Piłkarze Legii Warszawa z okazji stulecia klubu występują z umieszczonym na spodenkach znakiem promocyjnym miasta.

Jednak „Zakochaj się w Warszawie” nie może widnieć na strojach w rozgrywkach Ligi Mistrzów UEFA. Nie zgodziła się na to UEFA. Zielone światło klub dostał na herb miasta. I tu zaczynają się schody.
– Ale dlaczego warszawska Syrenka miałaby być na spodenkach, a nie na koszulce? – spytał radny Filip Frąckowiak z PiS. W podobny ton uderzyła Olga Johann, również z PiS: – Przecież to ten sam materiał. Syrenka ma być gorsza? To niech Adidas albo Fortuna przeniosą się niżej.
Co prawda Patryk Makulski z biura marketingu w ratuszu przekonywał, że spodenki są dobrym miejscem. Tym bardziej, że na drugiej widnieje godło Legii.
W mieście chyba też nie do końca zrozumiano, że umieszczenie herbu w innym miejscu wiązałoby się z aneksem do umowy zawartej wiosną, a co za tym idzie z większymi nakładami… ze strony Warszawy.
– Pieniądze nie mogą być tu kwestią najważniejszą. To jest w końcu herb stolicy – powiedziała szefowa komisji nazewnictwa miejskiego, Anna Nehrebecka (PO). – A skoro to takie duże koszty, to może niech kibice wypiją mniej piwa i się dołożą.
Koniec końców, jak informuje Sport.pl, radni uznali, że herb miasta może znaleźć się tylko na koszulkach. Cóż, ciekawe czy wiedzą, że w pierwszym meczu rozgrywek piłkarze Legii zagrali z Syrenką na spodenkach…
Bartosz Burzyński
Więcej Świat
Sponsorzy mundialu 2026 – widoczność nie zawsze oznacza skuteczność
Analiza obejmująca ponad 100 tys. publikacji medialnych dotyczących 24 oficjalnych sponsorów FIFA 2026 pokazuje, że liczba wzmianek nie zawsze przekłada się na realną efektywność sponsoringu. Badanie przygotowane przez Signal AI wskazuje, że marki muszą dziś walczyć nie tylko o ekspozycję, ale również o znaczenie i kontekst swojej obecności w mediach.