Właściciel PSG był na Łazienkowskiej. Za co docenił Dariusza Mioduskiego?
Nasser Al-Khelaïf, właściciel PSG, w środę 9 kwietnia mógł podziwiać grę paryżan w rywalizacji z Aston Villą w Lidze Mistrzów, a już następnego dnia pojawił się na stadionie w Warszawie, by z trybun śledzić starcie Legii z Chelsea w Lidze Konferencji.
Właściciel PSG przyleciał do stolicy Polski i sprawił niespodziankę Dariuszowi Mioduskiemu, ponieważ, jak powiedział (powołujemy się na Sebastiana Staszewskiego), „o stworzenie Ligi Konferencji walczyliśmy z Darkiem właśnie dla takich chwil„. Przypomnijmy, że już we wrześniu 2023 prezes klubu z Parku Książat złożył wizytę w Polsce na posiedzeniu zarządu Europejskiego Stowarzyszenia Klubów, któremu przewodzi. Katarczyk wówczas komplementował w Warszawie właściciela… Legii Warszawa. – Dariusz Mioduski to człowiek, na którym mogę polegać. Powinniście być z niego dumni – skonstatował.
Czapki z głów dla Mioduskiego
– Nie jestem Polakiem, ale uważam, że powinniście być dumni z Mioduskiego. Należy mu się wiele pozytywnych słów za to co robi dla swojego klubu i europejskiej piłki. Dba o te mniejsze kluby. Jest wręcz ich reprezentantem i liderem. To jest niesamowite. Francuzi użyliby zwrotu „chapeau bas”, czapki z głów – mówił prezes PSG (cytat z serwisu sport.tvp.pl).
Choć PSG przez lata uchodziło za klub symbolizujący sportswashing i soft power Kataru, gdzie jest mnóstwo petrodolarów, to paradoksalnie od pewnego czasu właściciel paryskiego giganta uchodzi za obrońcę mniejszych w klubowym futbolu. Przytoczmy jeszcze jedną wypowiedź zawartą w artykule Piotra Kamienieckiego z TVP Sport:
– W przeszłości najistotniejsze były federacje: UEFA czy FIFA. Fakt jest taki, że obecny futbol kreują kluby i nie da się bez nich niczego ustanowić czy regulować. Jeszcze 15 lat temu te nie miały wiele do powiedzenia. Potrzebna była organizacja, która jest głosem klubów. Pod wodzą Al-Kheleifiego, ale też od czasów Superligi, ECA zmieniło filozofię. To organizacja, która chce dbać o rozwój wszystkich, a nie tylko gigantów. Wszyscy korzystają na rozwoju mniejszych. Mamy teraz właściwe przywództwo i dobrze, że zyskuje na tym każdy klub – powiedział Mioduski.
Kolejna wizyta na stadionie Legii
Co ciekawe, Al-Kheleifi gościł już przy Łazienkowskiej w 2023 roku, gdy Legia również w Lidze Konferencji podejmowała Aston Villę i wtedy wyszła z tej batalii zwycięsko. Katarczyk wypowiedział się wówczas dla portalu WP Sportowe Fakty:
– Widziałem mecz Legii z Aston Villą. Nie dość, że wiele się działo na boisku, to jeszcze te trybuny. Przecież to było coś wyjątkowego. Fantastyczna atmosfera i fantastyczny rezultat dla Legii. Myślę, że taki klub jak Legia to coś super dla Polski. Natomiast jeszcze raz, po francusku mówimy: czapki z głów. I ja to mówię pod adresem Dariusza Mioduskiego.
Tym razem ten wpływowy działacz piłkarski nie przyniósł szczęścia Legii, ponieważ Wojskowi dostali lekcję futbolu od Chelsea. Sromotne 0:3 oddaje to, co działo się na boisku. To była różnica klas, a gospodarzy krytykowano za zbyt bojaźliwe podejście do konfrontacji z londyńczykami.
Bartłomiej Najtkowski
Więcej Świat
Nawet 500 mln dolarów za nowe miejsce w MLS? Właściciele analizują kolejną rundę ekspansji
Major League Soccer może w najbliższych latach ponownie rozszerzyć liczbę uczestników rozgrywek. Według informacji amerykańskich mediów właściciele klubów rozważają ustalenie opłaty na poziomie nawet 500 milionów dolarów dla nowych inwestorów zainteresowanych dołączeniem do ligi. Byłaby to najwyższa kwota w historii MLS i kolejny dowód na rosnącą wartość amerykańskich rozgrywek piłkarskich.