NFL i futbol australijski coraz bliżej siebie. Collingwood i Seattle Seahawks zawarły strategiczne partnerstwo
Collingwood Football Club oraz Seattle Seahawks rozpoczynają współpracę, która ma połączyć dwa różne światy sportu i jednocześnie stworzyć nowe możliwości biznesowe na obu rynkach. Partnerstwo zostało ogłoszone przed historycznym meczem NFL na Melbourne Cricket Ground, pierwszym spotkaniem ligi na tym stadionie.
Współpraca ma być czymś więcej niż klasyczną umową marketingową. Kluby planują wymianę wiedzy w zakresie zarządzania organizacją sportową, wysokiej wydajności, zaangażowania kibiców oraz innowacji. Pierwszym wspólnym projektem była klinika futbolu flagowego zorganizowana w KGM Centre.
Ciągły rozwój
Dla Seattle Seahawks partnerstwo jest szansą na dalsze budowanie marki w Australii i Nowej Zelandii. Klub chce wykorzystać rosnące zainteresowanie NFL na tym rynku i dotrzeć do nowych grup kibiców. Collingwood zyskuje natomiast dostęp do doświadczeń amerykańskiej organizacji sportowej, szczególnie w obszarach związanych z komercjalizacją, obsługą fanów i funkcjonowaniem klubu na międzynarodowym rynku.
Wspólnym mianownikiem mają być również kibice. Po jednej stronie znajduje się słynna „Magpie Army”, czyli społeczność fanów Collingwood, a po drugiej „12s” – niezwykle aktywna baza kibicowska Seahawks. Oba kluby chcą wykorzystać współpracę do wzajemnego poznania swoich społeczności i tworzenia nowych inicjatyw dla fanów.
To kolejny przykład tego, jak współczesne organizacje sportowe coraz częściej wychodzą poza własną dyscyplinę. Partnerstwa między klubami z różnych części świata mogą dziś służyć nie tylko wymianie doświadczeń, ale także ekspansji marek, pozyskiwaniu nowych kibiców i budowaniu biznesu na nowych rynkach. W przypadku Collingwood i Seahawks szczególne znaczenie ma Australia, gdzie NFL chce umacniać swoją obecność, a historyczny mecz na MCG stanowi do tego idealny moment.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Superliga miała zrewolucjonizować europejski futbol. Dziś jej promotor liczy straty
Projekt Superligi, który kilka lat temu miał całkowicie zmienić układ sił w europejskim futbolu, coraz bardziej przypomina historię kosztownego biznesowego niepowodzenia. A22 Sports Management, spółka odpowiedzialna za promocję projektu, zakończyła 2025 rok stratą w wysokości 3,16 mln euro. To kolejny rok na minusie – w 2024 roku strata wyniosła 5,49…