14.09.2026 11:55

Superliga miała zrewolucjonizować europejski futbol. Dziś jej promotor liczy straty

Projekt Superligi, który kilka lat temu miał całkowicie zmienić układ sił w europejskim futbolu, coraz bardziej przypomina historię kosztownego biznesowego niepowodzenia. A22 Sports Management, spółka odpowiedzialna za promocję projektu, zakończyła 2025 rok stratą w wysokości 3,16 mln euro. To kolejny rok na minusie – w 2024 roku strata wyniosła 5,49 mln euro. Łącznie w ciągu dwóch lat spółka straciła więc blisko 9 mln euro.

Superliga miała zrewolucjonizować europejski futbol. Dziś jej promotor liczy straty
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Jeszcze bardziej wymowny jest fakt, że w 2025 roku A22 Sports Management nie wykazała żadnych przychodów. Rok wcześniej spółka miała 720 tys. euro wpływów. Mimo braku działalności generującej przychody firma nadal ponosiła koszty. Same wydatki na wynagrodzenia wyniosły 1,26 mln euro, a kolejne 645 tys. euro pochłonęły zakupy i usługi związane z działalnością.

Co skomplikowało sprawę?

Problemy projektu pogłębiły się po wycofaniu się FC Barcelona oraz zmianie stanowiska Realu Madryt. W lutym 2026 roku działalność A22 Sports Management została zawieszona, co w praktyce oznaczało zamknięcie kolejnego rozdziału historii Superligi.

Skala porażki jest szczególnie widoczna w zestawieniu z pierwotnymi ambicjami. Superliga miała stworzyć nowy model biznesowy europejskiego futbolu i według założeń generować ponad 4 mld euro przychodów rocznie. Zamiast tego jej promotor pozostawił po sobie milionowe straty i projekt, który nie zdołał przekształcić się w działające rozgrywki.

Paradoksalnie Superliga nie okazała się jednak całkowicie pozbawiona wpływu na rynek. Sama groźba stworzenia konkurencyjnych rozgrywek zmusiła UEFA do zmian w Lidze Mistrzów, w tym przebudowy formatu oraz sposobu dystrybucji pieniędzy. Projekt, który nie powstał w zakładanej formie, wpłynął więc na sposób funkcjonowania europejskiego futbolu – choć dla swojej spółki promocyjnej okazał się przede wszystkim źródłem strat.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing