Olimpijskie pochodnie osiągają rekordowe ceny. Kolekcjonerzy zapłacili blisko milion dolarów
Rynek sportowych pamiątek ponownie udowodnił swoją siłę. Podczas ostatniej aukcji zorganizowanej przez RR Auction sprzedano olimpijskie pochodnie za łączną kwotę zbliżającą się do miliona dolarów. Wśród najbardziej wartościowych przedmiotów znalazła się niezwykle rzadka pochodnia z igrzysk olimpijskich w Meksyku z 1968 roku, która osiągnęła cenę 91 451 dolarów.
Rosnące zainteresowanie kolekcjonerów pokazuje, że olimpijskie artefakty stają sięcoraz atrakcyjniejszą klasą aktywów. Pochodnie należą do najbardziej rozpoznawalnychsymboli igrzysk, a ich ograniczona liczba sprawia, że z roku na rok zyskują na wartości. W przypadku egzemplarzy z wcześniejszych edycji zawodów podaż jest wyjątkowo niewielka, co dodatkowo napędza ceny.
Wyraźny skok
Eksperci zwracają uwagę, że rynek ten rozwija się znacznie szybciej niż jeszcze dekadę temu. Obok koszulek gwiazd sportu czy medali coraz większą popularnością cieszą się właśnie pochodnie olimpijskie, które łączą wartość historyczną z unikatowym charakterem. Dla wielu kolekcjonerów stanowią one najważniejszy symbol olimpijskiej tradycji.
Na końcowe ceny wpływa kilka czynników. Kluczowe znaczenie mają stan zachowania przedmiotu, udokumentowane pochodzenie oraz liczba wyprodukowanych egzemplarzy. Szczególnie wysoko wyceniane są pochodnie z pierwszych nowożytnych igrzysk lub wydarzeń, które zapisały się w historii światowego sportu.
Kto jest zainteresowany?
Wyniki ostatniej aukcji potwierdzają, że rynek sportowych kolekcjonerskich przedmiotówpozostaje bardzo odporny na wahania koniunktury. Coraz częściej traktowany jest nie tylko jako hobby, ale również jako alternatywna forma lokowania kapitału, przyciągają inwestorów poszukujących unikalnych aktywów.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Nawet 500 mln dolarów za nowe miejsce w MLS? Właściciele analizują kolejną rundę ekspansji
Major League Soccer może w najbliższych latach ponownie rozszerzyć liczbę uczestników rozgrywek. Według informacji amerykańskich mediów właściciele klubów rozważają ustalenie opłaty na poziomie nawet 500 milionów dolarów dla nowych inwestorów zainteresowanych dołączeniem do ligi. Byłaby to najwyższa kwota w historii MLS i kolejny dowód na rosnącą wartość amerykańskich rozgrywek piłkarskich.