27.07.2026 08:41

Sport i Pieniądze #49: kolejne echa mundialu

Zakończyły się już piłkarskie mistrzostwa świata, ale w ostatniej lipcowej odsłonie cyklu „Sport i Pieniądze” wracamy jeszcze do turnieju, który odbył się w Ameryce Północnej.

Udostępnij
Sport i Pieniądze #49: kolejne echa mundialu
LinkedIn Follow Button – Article Embed


Piłka nożna w USA pobiła rekordy

Finał, w którym Hiszpania pokonała po dogrywce 1:0 Argentynę, przyciągnął rekordową publikę na amerykańskim rynku jeżeli chodzi o piłkę nożną. Jak informuje Reuters, w USA spotkanie to obejrzało w telewizji blisko 63 miliony widzów, co jest absolutnie najlepszym wynikiem w segmencie futbolu.

Liczbę tę należy rozdzielić na angielskojęzyczną stację FOX Sport (38,9 miliona) oraz hiszpańskojęzyczne Telemundo oraz Peacock (łącznie 23,9 miliona). Emisja reklam podczas fazy pucharowej miała kosztować nawet 1 milionów dolarów za spot.

Jak dodaje Reuters, 208 przerw na nawodnienie w 104 meczach pozwoliło wyemitować reklamy, które mogły wygenerować nawet 250 milionów dolarów dodatkowych przychodów dla amerykańskich telewizji.

Adidas zwycięzcą

Spośród sponsorów technicznych, najwięcej drużyn podczas tegorocznego mundialu ubrał Adidas – było ich piętnaście. Dodatkowo niemiecki gigant ubierał obu finalistów – zarówno Hiszpanię, jak i Argentynę.

Jak podkreśla „The Times of India”, wobec triumfu Hiszpanów największy efekt biznesowy dla Adidasa wywołała postać Lamine Yamala. Chociaż piłkarz Barcelony indywidualnie nie rozegrał niesamowitego turnieju, to sam fakt jego występów i końcowego zwycięstwa sprawia, że słupki w wielu kwestiach mocno poszybowały do góry.

Efekt biznesowy i wartość ekspozycji Adidasa wobec triumfu Hiszpanii z Yamalem w składzie, szacowane są nawet na 1,3 miliarda dolarów.

Bogactwo FIFA

Okres 2023-2026, którego głównym punktem były mistrzostwa świata w Ameryce Północnej, FIFA zamknie z rekordowym budżetem rzędu 11 miliardów dolarów. To największe zasoby w historii światowej organizacji futbolu, które doskonale obrazują, do jakiej potęgi doszedł podmiot kierowany przez Gianniego Infantino.

A sam Szwajcar? Na biedę również nie narzeka. Według medialnych doniesień, za stanowisko szefa FIFA zarabia około 6 milionów dolarów rocznie. Wybory sternika organizacji na kolejną kadencję odbędą się 18 marca przyszłego roku i Infantino już zapowiedział, że będzie ubiegał się o reelekcję.

Kolejne mistrzostwa świata, a więc flagowa impreza piłkarska FIFA, odbędą się latem 2030 roku w Hiszpanii, Portugalii i Maroku. Z uwagi na fakt 100-lecia mundialu, po jednym meczu zaplanowano także w Argentynie, Paragwaju i Urugwaju.

Udostępnij
Marcin Długosz

Marcin Długosz