08.07.2026 09:10

FIFA broni umowy z Aramco. Krytycy wskazują na ropę, upały i prawa człowieka

Aramco działa przy MŚ 2026 jako globalny partner FIFA i sponsor obecny lokalnie w Houston. Umowa daje federacji pieniądze, ale razem z nimi wnosi do mundialu ciężar branży paliwowej, Port Arthur i saudyjskiego kapitału w sporcie.

Udostępnij
FIFA broni umowy z Aramco. Krytycy wskazują na ropę, upały i prawa człowieka
Autor zdjęcia: Open AI

Aramco nie jest przy trwającym mundialu przypadkową marką z listy partnerów. FIFA ogłosiła umowę z saudyjskim koncernem w kwietniu 2024 roku. Kontrakt obowiązuje do końca 2027 roku i obejmuje m.in. Mistrzostwa Świata 2026 oraz Mistrzostwa Świata kobiet 2027. Aramco zostało Major Worldwide Partner FIFA w kategorii energetycznej.

FIFA tłumaczy, że przychody od sponsorów wracają do piłki na wszystkich poziomach. Aramco mówi o rozwoju futbolu od podstaw i programach społecznych. Przy koncernie paliwowym ten język brzmi inaczej niż przy marce odzieżowej czy producencie sprzętu.

Koncern nie kupuje tylko miejsca na bandzie. Dostaje obecność przy reprezentacjach, hymnach, stadionach, strefach kibica, programach dla dzieci i turnieju oglądanym na całym świecie. FIFA dostaje pieniądze, ale pomaga firmie paliwowej pokazać się w łagodniejszym otoczeniu niż rafineria, raport o emisjach czy spór o prawa człowieka.

Aramco nie sprzedaje kibicom benzyny

Aramco nie reklamuje przy mundialu produktu dla kibiców. Kupuje skalę: powtarzalność nazwy w transmisjach, materiałach FIFA, przy meczach i miejskich wydarzeniach.

Dla firmy paliwowej to cenne miejsce: obok reprezentacji, kibiców, wyników i święta piłki. Im częściej Aramco pojawia się przy mundialu, tym łatwiej odsunąć na bok trudniejsze tematy: rafinerie, emisje, politykę i wpływ przemysłu na lokalne społeczności.

To jeden z powodów, dla których firmy z trudnych branż płacą za sport. FIFA nie sprzedaje wyłącznie powierzchni reklamowej. Daje Aramco miejsce przy najważniejszym piłkarskim wydarzeniu świata.

Protesty przy stadionach i mundial w upale

Krytyka Aramco przy MŚ 2026 nie zostaje w raportach organizacji pozarządowych. W niedzielę aktywiści klimatyczni mają protestować przy pięciu stadionach mundialu oraz przy innych arenach sportowych w USA. Demonstracje zapowiedziano m.in. w pobliżu SoFi Stadium w Los Angeles, Hard Rock Stadium w Miami, a także przy obiektach w Seattle, Dallas i New Jersey.

Jednym z organizatorów jest Fossil Free Football. Jego założyciel Frank Huisingh zarzuca FIFA, że zamiast mówić o klimacie, promuje jednego z największych emitentów gazów cieplarnianych. W jego ocenie umowa z Aramco utrudnia federacji jasne komunikowanie ryzyka związanego z upałami.

W maju klimatolodzy, lekarze i eksperci sportowi ostrzegali w liście otwartym przed wpływem wysokich temperatur na zdrowie piłkarzy. Climate Central wskazywało, że niemal wszystkie stadiony MŚ 2026 doświadczają w czerwcu i lipcu większych ekstremów cieplnych niż podczas poprzednich mundiali w Ameryce Północnej.

FIFA zapewnia, że chroni zawodników, kibiców i pracowników: część meczów planuje późnym popołudniem i wieczorem, wprowadza przerwy na nawodnienie i pracuje nad procedurami na wypadek ekstremalnej pogody. Krytycy odpowiadają, że organizacja odpowiedzialna za zdrowie zawodników promuje sponsora z branży będącej symbolem kryzysu klimatycznego.

Protesty mają wyjść poza sam mundial. Organizatorzy zapowiadają także akcje przy stadionach klubów sponsorowanych przez firmy paliwowe, m.in. Los Angeles Dodgers, Sacramento Kings i Cleveland Guardians.

Houston pokazuje, czego nie ma w oficjalnych komunikatach

Przy MŚ 2026 Aramco działa nie tylko jako globalny partner FIFA. Firma jest też obecna lokalnie w Houston, jednym z miast-gospodarzy turnieju. Marka pojawia się przy meczach w Houston, na stadionowych ekranach, bandach i w oficjalnej strefie kibica, gdzie działa Aramco Arena.

Około 100 mil od Houston znajduje się Port Arthur. W mieście działa rafineria Motiva, należąca do Aramco. To największa rafineria w USA. Zakład zajmuje około 3600 akrów, a w 2025 roku miał zwiększyć moce przerobowe do 654 tys. baryłek ropy dziennie. Aramco zostało jedynym właścicielem Motivy w 2017 roku.

W Houston Aramco może mówić o piłce, społeczności i dziedzictwie turnieju. W Port Arthur mieszkańcy i aktywiści mówią o zanieczyszczeniach, chorobach układu oddechowego, nowotworach, niskich dochodach i nierównościach. Niemal 30 proc. mieszkańców Port Arthur żyje poniżej granicy ubóstwa.

FIFA dostaje pieniądze, społeczność zostaje z pytaniami

W lokalnym sporze pojawia się prosty zarzut: Aramco wykorzystuje futbol przy mundialu, ale w społecznościach najbliżej rafinerii nie widać podobnego zainteresowania boiskami, zdrowiem i warunkami życia mieszkańców.

FIFA ma własne zasady dla sponsorów i dostawców. Obejmują m.in. kontrolę emisji gazów cieplarnianych, bezpieczne odprowadzanie ścieków i ograniczanie wpływu na środowisko. W tej sprawie brakuje jasnej odpowiedzi, jak federacja godzi te wymagania z umową z jednym z największych koncernów paliwowych świata.

FIFA nie prowadzi rafinerii, ale sprzedając miejsce przy mundialu firmie z takim zapleczem, przejmuje część jej problemów. Pieniądze nie przychodzą tu same.

To także sprawa praw człowieka

Umowa FIFA z Aramco nie dotyczy tylko klimatu i przemysłu paliwowego. Aramco jest państwowym koncernem Arabii Saudyjskiej. Saudyjski rząd oraz Public Investment Fund kontrolują ponad 98 proc. firmy, a podatki i dywidendy z koncernu są ważnym źródłem dochodów i wpływów królestwa.

Sponsoring FIFA wpisuje się w szerszą obecność Arabii Saudyjskiej w sporcie: od piłki nożnej i golfa po Formułę 1, sporty walki i esport. Krytycy nazywają to sportswashingiem.

Szczególnie trudny jest wątek MŚ kobiet 2027, które również obejmuje umowa z Aramco. Organizacje praw człowieka zwracają uwagę na represje wobec kobiet w Arabii Saudyjskiej, w tym przypadki więzienia za pokojowe wypowiedzi na rzecz równości. W tym świetle obecność saudyjskiej firmy państwowej przy kobiecym mundialu nie jest neutralnym sponsoringiem.

Aramco jest częścią większego problemu

Sport zna ten mechanizm od lat. New Weather Institute wyliczył w 2024 roku, że firmy z sektora ropy i gazu miały co najmniej 205 aktywnych umów sponsorskich w sporcie o łącznej wartości ponad 5,6 mld dolarów. Wśród marek pojawiały się m.in. Aramco, Ineos, Shell i TotalEnergies.

Podobnie działają inne branże obciążone reputacyjnie. Premier League ogranicza obecność firm bukmacherskich na froncie koszulek od sezonu 2026/27, ale nie usuwa ich całkowicie z ligi. FTX przed upadkiem kupowało widoczność w NBA, F1 i MLB, a po bankructwie zostawiło sport z pytaniami o kontrolę sponsorów. Saudi Public Investment Fund przy Newcastle United i LIV Golf od lat wywołuje dyskusję o sportswashingu.

Aramco jest dziś najbardziej widocznym przykładem, bo stoi przy największym turnieju świata. FIFA dostaje pieniądze, ale razem z nimi pytania o ropę, upały, Port Arthur, prawa człowieka i saudyjski kapitał.

Udostępnij
Joachim Stelmach

Joachim Stelmach