05.11.2026 08:41

Koniec zakazu transmisji meczów o 15:00? Szkoci chcą zmienić zasady obowiązujące od ponad 60 lat

Szkocka liga piłkarska otworzyła drogę do zniesienia jednego z najstarszych ograniczeń w brytyjskim futbolu. Od sezonu 2029/30 nadawcy mogą otrzymać możliwość pokazywania wszystkich meczów Scottish Premiership, również tych rozgrywanych w soboty o godz. 15:00. Pomysł wywołał już sprzeciw szkockiej federacji.

Udostępnij
Koniec zakazu transmisji meczów o 15:00? Szkoci chcą zmienić zasady obowiązujące od ponad 60 lat
Autor zdjęcia: Press Focus

20 października Scottish Professional Football League (SPFL) rozpoczęła przetarg na sprzedaż krajowych praw telewizyjnych od sezonu 2029/30. W oficjalnym komunikacie organizator rozgrywek zapowiedział elastyczne podejście do liczby transmitowanych spotkań. Jak ustaliły później BBC Sport i „The Guardian”, nadawcy mogą składać oferty obejmujące nawet wszystkie 228 meczów Scottish Premiership, w tym spotkania rozgrywane w sobotnie popołudnia.

Obecnie Sky Sports posiada prawa do maksymalnie 60 spotkań w sezonie, a Premier Sports do kolejnych 22. Łącznie oznacza to możliwość pokazania 82 z 228 meczów, czyli około 36% terminarza. Według BBC kontrakt Sky Sports jest wart 150 mln funtów i obowiązuje do końca sezonu 2028/29.

Dlaczego w Wielkiej Brytanii nie można transmitować meczów o 15:00?

W brytyjskiej piłce od lat 60. funkcjonuje zasada określana jako 3pm blackout. W wybrane soboty, między godz. 14:45 a 17:15 czasu brytyjskiego, obowiązuje zakaz transmitowania na żywo spotkań piłkarskich w krajowej telewizji.

Ograniczenie nie dotyczy wyłącznie Premier League czy Scottish Premiership. Brytyjscy widzowie nie mogą w tym przedziale oglądać również meczów zagranicznych rozgrywek, takich jak LaLiga czy Serie A. Tymczasem kibice w Polsce mogą bez przeszkód śledzić sobotnie spotkania angielskiej ligi rozpoczynające się o 15:00, czyli zazwyczaj o 16:00 polskiego czasu.

Historia ograniczenia sięga działalności Boba Lorda, ówczesnego prezesa Burnley, który w latach 60. przekonywał władze Football League do ograniczenia transmisji telewizyjnych. Obawiał się, że kibice mniejszych klubów zaczną wybierać oglądanie najpopularniejszych drużyn zamiast wizyt na lokalnych stadionach.

Zakaz miał więc chronić przede wszystkim przychody klubów z niższych poziomów rozgrywkowych, dla których sprzedaż biletów stanowiła istotną część budżetu.

Podstawę prawną stanowi artykuł 48 statutu UEFA, który pozwala krajowym federacjom wyznaczać godziny niedostępne dla transmisji. Nie oznacza to jednak, że UEFA wymaga stosowania zakazu. Decyzja należy do poszczególnych federacji.

W sezonie 2026/27 ograniczenie nadal stosują federacje Anglii, Szkocji i Irlandii Północnej, zgłaszając UEFA konkretne soboty objęte zakazem.

Wyjątki od zakazu i mecze bez publiczności

Przez lata zasady wielokrotnie dostosowywano do kalendarza rozgrywek. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych wyjątków był finał Pucharu Anglii, tradycyjnie rozgrywany w sobotę o 15:00 i transmitowany w ogólnodostępnej telewizji.

Ograniczenia nie obowiązują również we wszystkie soboty sezonu. Federacje wyłączają wybrane terminy, między innymi podczas przerw reprezentacyjnych. W sezonie 2026/27 w Szkocji zakaz nie obowiązuje na przykład 26 grudnia i 6 lutego.

Największe odstępstwo nastąpiło podczas pandemii COVID-19. W sezonie 2019/20 UEFA zgodziła się na zawieszenie ograniczeń, ponieważ spotkania rozgrywano bez udziału publiczności. Skoro kibice nie mogli pojawiać się na stadionach, pierwotne uzasadnienie zakazu przestało mieć zastosowanie.

Przepisy nie dotyczą także transmisji radiowych ani zagranicznych nadawców. Oznacza to, że mecz niedostępny legalnie w brytyjskiej telewizji może być jednocześnie transmitowany w wielu innych krajach.

Szkocka federacja obawia się o mniejsze kluby

Propozycja SPFL nie spotkała się z jednomyślnym poparciem. 30 października „The Scotsman” poinformował o zastrzeżeniach Scottish Football Association (SFA), która obawia się konsekwencji dla klubów utrzymujących się w dużej mierze z wpływów meczowych.

Federacja zwraca uwagę również na konkurencję ze strony angielskiej Premier League. Jeśli sobotnie ograniczenie zostanie całkowicie zniesione, szkoccy kibice będą mogli wybierać między wizytą na lokalnym stadionie a oglądaniem największych angielskich klubów.

Według dziennika szkocka federacja mogłaby w takiej sytuacji zabiegać o rekompensaty finansowe dla mniejszych drużyn. Nie przedstawiono jednak konkretnego mechanizmu ich wypłacania.

Do dyskusji dochodzi problem nielegalnych transmisji. Kibice korzystający z pirackich serwisów mogą już dziś oglądać spotkania niedostępne u brytyjskich nadawców. Zwolennicy zmian argumentują, że rozszerzenie legalnej oferty mogłoby ograniczyć zainteresowanie takimi usługami, choć skala potencjalnego efektu pozostaje nieznana.

Angielska Premier League przed podobną decyzją

Zmiany rozważa również angielska Premier League. W obecnym cyklu nadawcy mogą pokazywać maksymalnie 270 z 380 meczów w sezonie. Pozostałe spotkania nie są dostępne w krajowych pakietach transmisji na żywo.

Richard Masters, dyrektor generalny Premier League, przyznał, że przyszłość sobotniego zakazu będzie przedmiotem rozmów przed kolejnym przetargiem telewizyjnym. Obecne kontrakty obowiązują do końca sezonu 2028/29.

Szkocki przetarg nie oznacza jeszcze zniesienia ograniczenia. SPFL może przygotować szerszą ofertę praw medialnych, ale decyzja dotycząca zakazanych godzin należy do federacji. Pierwsze mecze objęte nowym kontraktem telewizyjnym zostaną rozegrane dopiero w sezonie 2029/30.

Udostępnij
Joachim Stelmach

Joachim Stelmach

Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w marketingu sportowym, sponsoringu, mediach oraz biznesie sportowym. Absolwent dziennikarstwa sportowego i politologii. Pisze o działalności klubów i organizacji poza boiskiem, współpracy marek ze sportem, ticketingu, komunikacji oraz nowych technologiach. Autor artykułów, analiz i wywiadów.