Triumf w pucharze skokiem po duże pieniądze
Finał Fortuna Pucharu Polski 2024 zostanie rozegrany 2 maja na PGE Narodowym. Wiadomo już również, że w tegorocznym meczu o trofeum naprzeciw siebie staną drużyny Wisły Kraków i Pogoni Szczecin. Informacje przekazane przez PZPN jasno pokazują, że jest o co grać.
Dla Pogoni Szczecin najbliższy mecz finałowy będzie czwartym takim przypadkiem w historii klubu. Portowcom z żadnej z tych decydujących potyczek nie udało się wyjść zwycięsko. Wisła Kraków natomiast po Puchar Polski sięgnęła już czterokrotnie. Ostatni raz triumf odniosła jednak już lata temu, bo w 2003 roku. W finale Biała Gwiazda grała do tej pory sześć razy. Faworytem spotkania wydaje się Pogoń, która w tym momencie gra o jeden poziom rozgrywkowy wyżej niż Wisła. Szczecinianie zajmują szóste miejsce w PKO BP Ekstraklasie, natomiast drużyna z Małopolski plasuje się na piątej lokacie w pierwszej ligi.
Zwycięzca finału otrzyma aż 5 mln złotych. Na ten moment finaliści dostali już 760 tys. zł, ale gra toczy się o jednak sporo wyższą stawkę.
Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski w rozmowie z portalem Goal.pl zapowiedział również, że w przypadku wygranej w PP i uzyskaniu awansu do Ekstraklasy zawodnicy Białej Gwiazdy mogą liczyć na spore premie.
𝐖𝐒𝐙𝐘𝐒𝐓𝐊𝐎 𝐉𝐀𝐒𝐍𝐄 🚨⚽@WislaKrakowSA zmierzy się z @PogonSzczecin w finale Fortuna Pucharu Polski 🏆#FortunaPucharPolski | @PZPNPuchar pic.twitter.com/GjQqoLJHm6
— Polsat Sport (@polsatsport) April 3, 2024
Jakub J
Więcej Marketing
Wieczysta Kraków w Ekstraklasie. Dwa wpisy i „medialna pustka”
W niedzielę marzenie Wojciecha Kwietnia stało się faktem. Milioner wprowadził do Ekstraklasy swój osiedlowy klub, Wieczystą Kraków. W elicie pojawił się zespół, o którym można powiedzieć, że jego właściciel uprawia Football Managera na żywo. Od strony marketingowej pojawia się natomiast ekipa, która prawdopodobnie będzie odstawała od reszty o kilka długości.