16.06.2026 08:14

Z 50 tysięcy do ponad… 5 milionów. Bramkarz Republiki Zielonego Przylądka podbija social media

Piłkarski mundial przyniósł jedną z największych niespodzianek ostatnich lat. Debiutująca na mistrzostwach świata Republika Zielonego Przylądka zdołała bezbramkowo zremisować z uważaną za jednego z faworytów Hiszpanią. Wynik 0:0 wywołał ogromne poruszenie wśród kibiców i ekspertów, którzy spodziewali się zdecydowanego zwycięstwa europejskiej potęgi. Zamiast tego bohaterem spotkania został bramkarz afrykańskiej drużyny – Vozinha.

Z 50 tysięcy do ponad… 5 milionów. Bramkarz Republiki Zielonego Przylądka podbija social media
Autor zdjęcia: FIFA
LinkedIn Follow Button – Article Embed

40-letni golkiper zanotował aż osiem skutecznych interwencji i praktycznie w pojedynkę zatrzymał hiszpańskich zawodników. Za swój występ otrzymał nagrodę dla gracza meczu, a nagrania z jego parad błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Historyczny remis został uznany za jedną z największych sensacji w dziejach MŚ, a nazwisko bramkarza znalazło się na ustach kibiców z całego świata.

To już ponad 5 milionów

Efekt był natychmiastowy również poza boiskiem. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem profil Vozinhi na Instagramie śledziło około 50 tysięcy osób. Kilka chwil po zakończeniu spotkania liczba ta zaczęła rosnąć w zawrotnym tempie i sięgnęła milionów obserwujących (5,6 mln – stan wtorek 8:15), czyniąc go jedną z największych internetowych sensacji mundialu. W dużej mierze przyczyniła się do tego aktywność kibiców i influencerów z Brazylii, którzy masowo zachęcali do obserwowania bohatera meczu.

Choć dziś zna go już niemal cały piłkarski świat, jego droga na szczyt była długa i wyboista. Naprawdę nazywa się Josimar Jose Evora Dias i przez lata występował w klubach z Republiki Zielonego Przylądka, Angoli, Mołdawii, Portugalii, Cypru czy Słowacji, budując reputację solidnego, lecz mało medialnego bramkarza. Dopiero występ przeciwko Hiszpanii sprawił, że z dnia na dzień stał się globalną gwiazdą.

Na cześć babci

Interesująca jest również historia jego pseudonimu. „Vozinha” nie jest nazwiskiem, lecz przydomkiem oznaczającym po portugalsku „babcię” lub „staruszkę” w zdrobniałej formie. Bramkarz wyjaśniał, że wychowywali go dziadkowie, ponieważ ojciec służył w wojsku, a matka pracowała. To właśnie na ich cześć przylgnęło do niego to nietypowe przezwisko, które z czasem umieścił nawet na koszulce meczowej.

Dla niewielkiej wyspiarskiej reprezentacji remis z Hiszpanią ma znaczenie znacznie większe niż tylko zdobycie punktu. To symboliczny moment w historii tamtejszego futbolu i dowód, że nawet drużyna z kraju liczącego zaledwie kilkaset tysięcy mieszkańców może postawić się światowym gigantom. A dla Vozinhi jeden wieczór wystarczył, by z doświadczonego, ale mało znanego bramkarza przeobrazić się w jedną z największych postaci mundialu 2026.

Inspiracje piłkarskie

Jorge Valdano (argentyński mistrz świata z 1986 roku) był pierwszym wyborem imienia, jaki ojciec przyszłego bramkarza chciał nadać synowi po mundialu w Meksyku w 1986 roku. Z różnych względów administracyjnych lub rodzinnych ostatecznie nie udało się jednak zarejestrować tego imienia. Jorge Valdano

W efekcie chłopiec otrzymał imię Josimar, na cześć brazylijskiego prawego obrońcy, który podczas mundialu w 1986 roku zachwycił kibiców i był jedną z rewelacji turnieju. To właśnie stąd pochodzi pełne imię bramkarza: Josimar Jose Evora Dias. Josimar Higino Pereira.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing