11.03.2026 08:22

Klub z PlusLigi zaczął sprzedawać koszulki… pod koniec sezonu. Kibice drwią z działań marketingu

KS Norwid Częstochowa ogłosił w mediach społecznościowych coś, na co – jak sam twierdzi – czekało wielu kibiców. „Wielu z Was o nią pytało – i w końcu jest!” – czytamy w komunikacie. Chodzi oczywiście o domową koszulkę z sezonu 2025/26, która właśnie trafia do sprzedaży.

Norwid sprzedaje koszulki… pod koniec sezonu. Kibice drwią z działań klubu
Autor zdjęcia: Press Focus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Brzmi świetnie, prawda? Jest tylko jeden drobny szczegół: sezon jest już w końcowej fazie.

Trykot będzie można kupić w środę, 11 marca, podczas meczu ze Skrą Bełchatów. Cena została ustalona na 200 zł, a klub zastrzega, że liczba egzemplarzy jest ograniczona. Jeśli ktoś marzył o klubowej koszulce – musi się pospieszyć. Najlepiej bardzo szybko, bo zanim zdąży się nią nacieszyć, sezon może się… skończyć.

Internet nie wybacza

Ogłoszenie wywołało spore poruszenie wśród kibiców, szczególnie w mediach społecznościowych. Problem w tym, że reakcje są raczej żartobliwe niż entuzjastyczne. W komentarzach pojawiają się ironiczne pytania, czy to aby nie jest kolekcja jesień–zima… przyszłego sezonu, a także sugestie, że klub wprowadza nowy model sprzedaży: „najpierw sezon, potem koszulki”.

Niektórzy kibice zauważają też, że w wielu klubach sprzedaż trykotów rusza na początku rozgrywek, aby fani mogli przez cały rok wspierać drużynę w barwach klubowych. W Częstochowie wygląda to jednak nieco inaczej – najpierw emocje sportowe, a dopiero później garderoba.

Kolekcjonerski rarytas?

Trzeba jednak przyznać jedno: przez tę nietypową ofertę koszulka może szybko zyskać status kolekcjonerski. W końcu nie każdy klub oferuje możliwość kupienia oficjalnego trykotu dokładnie wtedy, gdy sezon powoli zmierza do mety.

Jeśli więc ktoś chce mieć w szafie pamiątkę z rozgrywek 2025/26 – najlepiej pojawić się na meczu i liczyć na szczęście. Bo przy ograniczonej liczbie sztuk może się okazać, że koszulki znikną szybciej niż… sam sezon.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing