Iga Świątek przeszła do historii kobiecego tenisa. Zarobiła zawrotną kwotę
Paradoks polega na tym, że choć miniony sezon nie był najlepszy w wykonaniu Igi Świątek, to nasza tenisistka zarobiła fortunę. Polka tak wysoko zawiesiła sobie poprzeczkę, że w następnym sezonie będzie chciała wygrać znacznie więcej.
Liczby robią wrażenie. W 2025 roku Polka zarobiła na kortach 10 milionów 112 tysięcy dolarów, a zatem, po przeliczeniu na złotówki, to kwota zawrotna, ponad 37 milionów!
Historyczny moment
W minionym sezonie Świątek dokonała rzeczy historycznej, ponieważ po raz pierwszy w całej karierze zarobiła w ciągu sezonu powyżej 10 milionów dolarów! Wcześniej również mogła liczyć na wiele, niemniej były to kwoty w przedziale 8-9,5 mln dolarów w latach 2022-2024. Polka uzyskała szósty wynik w historii WTA.
Bilans w tym sezonie
Świątek tym razem świetnie spisała się w Londynie, bo triumfowała w Wimbledonie, a była to jej szósta wiktoria w finale turnieju wielkoszlemowego. Odnosząc zwycięstwo w Wielkiej Brytanii, w tak prestiżowej imprezie, wzbogaciła się o cztery miliony dolarów. Dodajmy, że Polka ma na koncie również triumfy w turniejach w Cincinnati i Seulu.
Ranking najlepiej zarabiających tenisistek
Ranking najlepiej zarabiających tenisistek w historii
Choć Świątek pod względem najwyższych rocznych zarobków, jak widać poniżej, ustępuje jeszcze kilku rywalkom, już dziś, zajmując szóstą pozycję, plasuje się w doborym gronie.
1. Aryna Sabalenka (2025) – 15 mln 8 tys. dolarów
2. Serena Williams (2013) – 12 mln 385 tys. dolarów
3. Ashleigh Barty (2017) – 11 mln 307 tys. dolarów
4. Serena Williams (2015) – 10 mln 582 tys. dolarów
5. Angelique Kerber (2016) – 10 mln 136 tys. dolarów
Redakcja Sport Marketing
Więcej Finanse
Bilety na mundial 2026 za tysiące dolarów. FIFA pod presją po skargach kibiców
Mundial już za rogiem, ale zanim piłkarze wyjdą na boiska w USA, Kanadzie i Meksyku, jednym z najgłośniejszych tematów stały się bilety. Nie terminarz, nie forma faworytów, nie marketing gospodarzy. Ceny wejściówek, zasady odsprzedaży i kolejne koszty dla kibiców.