STS Superpuchar Polski wraca do Poznania. Lech i Górnik zagrają przy prawie pełnych trybunach
Już w czwartek (16 sierpnia) o godzinie 19:00 na Enea Stadionie w Poznaniu Lech zmierzy się z Górnikiem Zabrze w meczu o STS Superpuchar Polski, który oficjalnie zainauguruje sezon 2026/27 w krajowej piłce. Transmisję spotkania przeprowadzi TVP Sport – studio rozpocznie się o godz. 18:15, a mecz skomentują Maciej Iwański i Michał Zachodny.
Tegoroczna edycja rozgrywek odbędzie się pod nazwą STS Superpuchar Polski. STS, jedna z największych firm bukmacherskich w Polsce, od sezonu 2025/26 jest sponsorem tytularnym tych rozgrywek na mocy trzyletniej umowy zawartej z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Partnerstwo obejmuje również sponsoring tytularny Pucharu Polski, dzięki czemu marka jest obecna przy najważniejszych krajowych rozgrywkach pucharowych.
Niesmak pozostał
Choć jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że mecz zostanie rozegrany we Wrocławiu, ostatecznie gospodarzem będzie mistrz Polski. Początkowa decyzja PZPN wywołała ogromne kontrowersje. Sprzeciw wyraziły zarówno władze Lecha Poznań i Górnika Zabrze, jak i środowiska kibicowskie obu klubów. Po fali krytyki piłkarska centrala wycofała się z tego pomysłu i przywróciła tradycyjną formułę, zgodnie z którą mistrz Polski podejmuje zdobywcę krajowego pucharu na własnym stadionie.
Na meczu zabraknie prezesa PZPN Cezarego Kuleszy. Włodarz związku udał się do USA na finał mistrzostw świata.
Imponująca frekwencja
Według ustaleń portalu SportMarketing.pl na trybunach Enea Stadionu można spodziewać się około 35 tysięcy kibiców. Jak na środek wakacji będzie to bardzo dobry wynik, choć w Poznaniu wysoka frekwencja od dawna nikogo nie dziwi. W poprzednim sezonie, zakończonym drugim z rzędu mistrzostwem Polski dla Lecha, spotkania przy Bułgarskiej regularnie gromadziły ponad 30 tysięcy widzów, co potwierdza trwający boom na klubową piłkę w stolicy Wielkopolski.
Pozasportowe zamieszanie
Superpuchar Polski od kilku lat wzbudza jednak wiele negatywnych emocji z uwagi na kwestie organizacyjne, a nie sportowe. W kwietniu 2025 roku mecz pomiędzy Jagiellonią Białystok a Wisłą Kraków odbył się w atmosferze dalekiej od piłkarskiego święta. Długo przekładane spotkanie, skromna oprawa i brak odpowiedniej otoczki sprawiły, że nawet przedstawiciele zwycięskiej Jagiellonii przyznawali po końcowym gwizdku, iż wydarzeniu zabrakło wyjątkowego charakteru. Tegoroczna edycja ma być krokiem w stronę odbudowy prestiżu tych rozgrywek. Jednak po raz kolejny można odnieść wrażenie, że PZPN zrobił wiele, by ten mecz nie miał odpowiedniego wymiaru. Jak wiadomo, to środowiska kibicowskie obu klubów zadbały o to, by spotkanie Lecha z Górnikiem mogło być świętem polskiego futbolu.
Nagrody finansowe
Poza sportowym prestiżem należy zwrócić uwagę na to, że w grze są również, rzecz jasna, gratyfikacje finansowe. W ostatnich latach Polski Związek Piłki Nożnej przeznaczał dla zdobywcy Superpucharu 200 tysięcy złotych, natomiast pokonany finalista otrzymywał 100 tysięcy złotych nagrody pocieszenia.
– Mogę potwierdzić, że pula przeznaczona na premie za to spotkanie wynosi zero – mówił Emil Kopański, rzecznik PZPN w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.
Dla Lecha będzie to szansa na siódmy triumf w historii tych rozgrywek, natomiast Górnik Zabrze powalczy o drugi Superpuchar w swoich dziejach.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Marketing
Historyczne akcenty na koszulkach Radomiaka
Radomiak Radom zaprezentował komplety strojów na sezon 2026/27. Do sprzedaży trafiły koszulka wyjazdowa oraz trzeci komplet meczowy, przygotowane we współpracy z firmą adidas. Oba projekty wyróżniają się nietypowymi elementami graficznymi nawiązującymi do historii i tożsamości miasta oraz klubu.