Rekordowe wpływy z transferów w Ekstraklasie. Ponad 300 mln zł, Legia liderem, Widzew z największym minusem
Kluby PKO Bank Polski Ekstraklasy wygenerowały w sezonie 2025/2026 rekordowe 301 mln zł przychodów transferowych. To o 37 proc. więcej niż rok wcześniej i pierwszy raz w historii, gdy łączne wpływy ze sprzedaży zawodników przekroczyły barierę 300 mln zł. Najwięcej zarobiła Legia Warszawa, a na kolejnych miejscach znalazły się Jagiellonia Białystok i Górnik Zabrze. Zupełnie inną strategię przyjął Widzew Łódź, który zanotował najniższy bilans transferowy w lidze.
W sezonie 2025/2026 przychody transferowe klubów Ekstraklasy wyniosły łącznie 301 mln zł. Z tej kwoty aż 256 mln zł pochodziło z transferów zagranicznych, a 45 mln zł z transakcji krajowych. Sprzedaż piłkarzy do klubów spoza Polski odpowiadała więc za około 85 proc. wszystkich wpływów transferowych. Wzrost był szczególnie widoczny w przypadku rynku międzynarodowego. Same przychody z transferów zagranicznych przewyższyły łączne wpływy transferowe z poprzedniego sezonu. Jednocześnie rynek krajowy również się rozwijał – wpływy z transferów pomiędzy polskimi klubami wzrosły rok do roku o 10 proc.

Transfery stanowiły 19 proc. wszystkich przychodów klubów Ekstraklasy, czyli o 1,7 punktu procentowego więcej niż sezon wcześniej. Choć ich wartość jest trudna do przewidzenia i może mocno zmieniać się z roku na rok, długoterminowy trend pozostaje korzystny. Średnie przychody transferowe z ostatnich sześciu lat wyniosły około 202 mln zł, a trzy ostatnie sezony przyniosły wyniki przekraczające tę wartość i systematycznie rosnące.

Legia Warszawa zarobiła 88,3 mln zł
Liderem rankingu przychodów transferowych została Legia Warszawa, która uzyskała ze sprzedaży zawodników 88,3 mln zł. To o 78,3 mln zł więcej niż w sezonie 2024/2025. Na tak wysoki wynik wpłynęły przede wszystkim odejścia młodych polskich zawodników. Jan Ziółkowski trafił do AS Roma, a Maxi Oyedele do francuskiego RC Strasbourg. Klub zarobił również na odejściach Ryoyi Morishity do Blackburn Rovers oraz Steve’a Kapuadiego do Widzewa Łódź.

Legia nie tylko zajęła pierwsze miejsce pod względem przychodów transferowych, ale osiągnęła również najlepszy bilans transferowy w lidze. Po uwzględnieniu wydatków na nowych zawodników, które wyniosły 29,1 mln zł, klub zakończył sezon z dodatnim saldem na poziomie 59,2 mln zł.
Jagiellonia i Górnik również na podium
Drugie miejsce w zestawieniu zajęła Jagiellonia Białystok, która osiągnęła rekordowe 64,9 mln zł przychodów ze sprzedaży piłkarzy. Transfery odpowiadały za 38 proc. jej całkowitych przychodów. Największe znaczenie miały dwa transfery: wychowanek klubu Oskar Pietuszewski przeszedł do portugalskiego FC Porto za około 32 mln zł, a Bartosz Mazurek trafił do RB Salzburg za około 28 mln zł.
Jagiellonia znalazła się również w ścisłej czołówce bilansu transferowego. Jej dodatnie saldo wyniosło 54,1 mln zł, co oznacza, że klub uzyskał ze sprzedaży zawodników znacznie więcej, niż wydał na nowych piłkarzy. Trzecie miejsce pod względem przychodów transferowych przypadło Górnikowi Zabrze. Klub zarobił 35,6 mln zł, przede wszystkim dzięki odejściom Dominika Sarapaty do FC Kopenhagi za około 17 mln zł oraz Ousmane Sowa do Brøndby IF za około 11 mln zł. Bilans transferowy Górnika wyniósł dodatnie 26,2 mln zł. Wśród klubów z dodatnim, dwucyfrowym bilansem transferowym znalazła się także Pogoń Szczecin, która zakończyła sezon z nadwyżką 23,5 mln zł.
Widzew Łódź postawił na inwestycje
Na drugim biegunie zestawienia znalazł się Widzew Łódź. Klub zakończył sezon z bilansem transferowym wynoszącym minus 99,1 mln zł – najniższym w całej Ekstraklasie. Ujemne saldo było przede wszystkim konsekwencją przyjętej strategii sportowej. Widzew ograniczał wpływy ze sprzedaży zawodników, zachowując ważnych piłkarzy, a jednocześnie intensywnie inwestował w nowych graczy. Taką politykę umożliwiło dokapitalizowanie klubu przez nowego właściciela.
Przykład Widzewa pokazuje, że ujemny bilans transferowy nie musi automatycznie oznaczać problemów finansowych. Może być również efektem świadomej decyzji o zwiększeniu nakładów na kadrę i poprawie jakości sportowej. Ostateczne rezultaty takiej strategii zależą jednak od tego, czy poniesione wydatki przełożą się na wyniki zespołu i długoterminowy wzrost wartości zawodników.
Polskie akademie coraz ważniejsze
Dane transferowe pokazują również znaczenie szkolenia młodych piłkarzy. Średni wiek zawodników odchodzących z klubów Ekstraklasy w sezonie 2025/2026 wyniósł 23 lata i 11 miesięcy. Rok wcześniej było to 24 lata i 5 miesięcy. Różnica jest niewielka i sama w sobie nie pozwala stwierdzić, że liga lepiej lub gorzej zatrzymuje młode talenty. Wyraźnym sygnałem pozostaje natomiast rosnące zainteresowanie zagranicznych klubów zawodnikami wyszkolonymi w Polsce oraz coraz wyższe kwoty płacone za ich transfery.
Transfery Oskara Pietuszewskiego, Bartosza Mazurka czy Jana Ziółkowskiego pokazują, że inwestycje w akademie mogą przynosić klubom wymierne korzyści finansowe. Wychowanie i rozwój młodego zawodnika stają się nie tylko elementem strategii sportowej, ale również sposobem na generowanie przychodów, finansowanie kolejnych transferów i stabilizowanie budżetu.
Transfery ważnym, ale niepewnym źródłem przychodów
Rekordowe 301 mln zł potwierdza rosnącą rolę rynku transferowego w finansach polskich klubów. Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok i Górnik Zabrze pokazały, że sprzedaż zawodników może zapewnić znaczną nadwyżkę finansową. Widzew Łódź reprezentuje natomiast model oparty na większych nakładach na budowę kadry.
Nie należy jednak zakładać, że rekordowe wpływy będą powtarzać się w kolejnych latach. Przychody transferowe zależą od pojawienia się zawodników o odpowiedniej wartości rynkowej, ich wyników sportowych, zainteresowania zagranicznych klubów, kondycji reprezentacji Polski oraz sytuacji na rynku międzynarodowym. W dłuższej perspektywie kluczowe będzie więc nie tylko to, ile kluby zarobią na sprzedaży piłkarzy, ale również jak skutecznie wykorzystają uzyskane środki. Dla jednych będzie to szansa na dalsze inwestycje w szkolenie młodzieży, dla innych – na przebudowę kadry i walkę o wyższe cele sportowe.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Finanse
El Clasico także w biznesie. Kto wygrywa komercyjny bój Barcelony z Realem Madryt?
Rywalizacja FC Barcelona z Realem Madryt wykracza daleko poza boisko. El Clasico to również starcie globalnych marek, strategii sponsoringowych i walki o przychody komercyjne. Przed niedzielnym spotkaniem na Spotify Camp Nou warto przyjrzeć się temu, jak oba kluby radzą sobie w biznesie.