Gen Z i Pokolenie Alfa: jak przykuć uwagę młodego pokolenia?
Sport zmienia się razem ze światem. Nie wystarczy już wpuszczenie kibiców na stadion, dwie drużyny i piłka. Teraz trzeba przyciągnąć uwagę młodych ludzi, którzy coraz częściej są konsumentami, a wręcz klientami sportu.
Nie wszyscy interesują się sportem, ale wszyscy chcą być na bieżąco i na czasie, skomentować, zobaczyć, mieć o czym rozmawiać. To są dziś potrzeby Pokolenia Alfa i Gen Z, na które organizacje sportowe muszą odpowiedzieć, jeśli chcą przykuć uwagę i, co tu dużo mówić, zarobić. Nadal sport polega na tym, żeby być szybszym i lepszym od przeciwnika, ale transmisje na żywo, nawet w jakości 4K i z ekspertami, już nie wystarczą.
– Ludzie chcą nie tyle uczestniczyć w transmisji live, co przynależeć do szerszego spektrum i doświadczenia. To jest klucz, żeby zaangażować młodą generację, zaangażować nie w sport, ale w to, co się wokół sportu dzieje. Stąd się biorą influencerzy mówiący o sporcie – zauważył Dawid Prokopowicz, Senior Sales Consultant w Google.
Ludzi niekoniecznie angażują już same wyniki, czy organizacje, które za wszelką cenę chcą być idealne, ale przyciągają przede wszystkim ludzie. – Czy dzisiaj młodzi dostrzegają marki, organizacje, ligi, czy raczej indywidualne historie – pytała prowadząca dyskusję Roma Düm, wykładowca E-Sport, ekspert od gamifikacji AWF Warszawa.
To, co się przede wszystkim liczy dzisiaj, to autentyczność. – Ludzie popełniają więcej błędów niż marki i to jest śmieszne. Co się pojawia w memach? To, że Wojciech Szczęsny dużo pali, a Robert Lewandowski „ma problemy w małżeństwie”, bo trener jego żony jest przystojny. Niby każdy wie, na czym autentyczność polega, ale jeśli przychodzi do stworzenia media planu, to jest to problem – wskazał Krzysztof Domeradzki New Business & Communications Director w firmie Kantar.
Takie samo zdanie miała też Nadia Smolarek, Partnerships Manager w TikTok, a przecież media społecznościowe doskonale wiedzą, czym żyje młode pokolenie. – Młodzi bardziej idą za człowiekiem niż za logotypem. Aspekt człowieczeństwa jest dla nich ważniejszy. Bycie sportowcem i budowanie wizerunku, to jest taka praca jak budowanie marki. Trzeba podejść odpowiednio, żeby sprzedać. Chłopcy chcą być RL, a dziewczynki Igą – powiedziała.
Liczy się też znajomość grupy docelowej, bo przecież nie każdy odbiorca jest taki sam, nawet jeśli interesuje się daną dyscypliną, to ma różne potrzeby. – Warto wiedzieć, kto jest po drugiej stronie. Wiedzieć, gdzie jest kibic, mieć szerokie spojrzenie na rynek i wykorzystywać wszystkie narzędzia, np. takie jak TikTok. Kibic jest, czeka na odpowiednie treści, trzeba tylko je dla niego wyprodukować – uważa Marcin Mikucki, Dyrektor Departamentu Komunikacji, Marketingu i Sprzedaży w Ekstraklasie S.A.
Dzisiaj organizatorzy wydarzeń sportowych i właściciele praw do transmisji stoją przed wyzwaniem, jak zachęcić kibica do przyjścia na trybuny i utrzymać jego uwagę w świecie, który oferuje wiele atrakcji.
– Kibic jest klientem, a sport jest przede wszystkim biznesem. Trzeba stworzyć taki plan dnia meczowego, z którego będą jak najwyższe przychody. Poza tym, trzeba utrzymać uwagę kibica nie tylko w czasie jednego meczu, ale też sprawić, żeby chętnie przyszedł na kolejne. Dlatego organizuje się strefy kibica, używa się każdego kanału akwizycyjnego. Zwróćmy uwagę na to, co się dzieje w mediach: równolegle z transmisją meczu dostępne są streamy animowane, np. na kanale ESPN Kids jest to samo wydarzenie, tylko w wersji animowanej Simpsonów – zauważył Dawid Prokopowicz.
Na koniec, prowadząca debatę Roma Düm zapytała gości o gaming i esport. Ciekawa była opinia Marcina Mikuckiego, bo przecież Ekstraklasa S.A. przez pewien czas rozwijała projekt e-sportowy. Bańka e-sportowa w Polsce pękła i staramy się ten projekt przemodelować. Myślę, że nie poddamy się w sprawie e-sportu, bo interesują się tym młodzi ludzie – wskazał.
Łukasz Majchrzyk
Więcej Eventy
Stały punkt w piłkarskim kalendarzu. Finał STS Pucharu Polski na PGE Narodowym to wyjątkowe wydarzenie
Finał Pucharu Polski to nie tylko święto piłki nożnej, ale także duże wydarzenie, które przykuwa uwagę całej sportowej Polski. W tym roku o triumf w rozgrywkach powalczą Raków Częstochowa i Górnik Zabrze, a spotkanie zostanie rozegrane tradycyjnie 2 maja.