Rekordowa frekwencja na meczu Polek, katastrofalne liczby na „polskim mundialu”
Polska jest gospodarzem mistrzostw świata kobiet do lat 20, ale zainteresowanie turniejem na trybunach pozostaje wyraźnie niższe niż podczas większości poprzednich edycji. Szczególnie widoczny jest kontrast pomiędzy frekwencją na spotkaniach reprezentacji Polski a liczbą kibiców pojawiających się na pozostałych meczach. Choć de facto dopiero spotkanie 1/8 finału z udziałem naszej drużyny przyciągnęło całkiem niezłą liczbę kibiców na trybuny. Jeśli chodzi o pozostałe spotkania, w dalszym ciągu jest dramat.
Średnia frekwencja całego turnieju w poprzednich latach wyglądała następująco:
- Kolumbia 2024 – 5700 widzów na mecz
- Kostaryka 2022 – 4100
- Francja 2018 – 2000
- Papua-Nowa Gwinea 2016 – 4000
- Kanada 2014 – 8600
- Japonia 2012 – 5300
- Niemcy 2010 – ponad 10 000
Na tym tle sytuacja w Polsce nie prezentuje się dobrze. Szczególnie interesujące jest zestawienie frekwencji na meczach reprezentacji gospodarza w fazie grupowej. To właśnie te spotkania w poprzednich turniejach często były jednymi z najlepiej oglądanych meczów całej imprezy.
Gospodarze przyciągali tłumy. Polska na razie wyraźnie odstaje. Przedstawiamy dane z fazy grupowej.

Różnica jest szczególnie duża w porównaniu z ostatnią edycją. W 2024 roku reprezentacja Kolumbii grała przy średniej widowni wynoszącej 32 869 osób. W Polsce wynik jest ponad ośmiokrotnie niższy.
Mecz Polek przyciągnął najwięcej kibiców
Pewien przełom nastąpił jednak w fazie pucharowej. Reprezentacja Polski w 1/8 finału zmierzyła się w Bielsku-Białej z Kolumbią. Spotkanie zakończyło się porażką Biało-Czerwonych 0:1, ale na trybunach pojawiło się 5026 widzów. To jak dotąd rekord frekwencji podczas tegorocznych mistrzostw świata U-20 w Polsce.
Można więc mówić o wyraźnym wzroście zainteresowania w porównaniu z wcześniejszymi meczami Polek. Jednocześnie trudno oddzielić ten wynik od sportowej postawy reprezentacji. Polki przed spotkaniem z Kolumbią wygrały wszystkie swoje mecze, dzięki czemu awansowały do fazy pucharowej i miały realną szansę na dalszą walkę w turnieju.
To właśnie wyniki reprezentacji przyciągnęły na stadion zdecydowanie więcej kibiców niż wcześniejsze spotkania. Nie wydaje się natomiast, by rekordowa frekwencja była efektem szeroko zakrojonej promocji turnieju prowadzonej przez PZPN czy władze miast-gospodarzy. W przestrzeni publicznej trudno było dostrzec kampanię, która skutecznie budowałaby zainteresowanie mistrzostwami świata U-20 kobiet.
Po odpadnięciu Polek frekwencja znów spadła
Dane z kolejnych spotkań fazy pucharowej pokazują, jak duże znaczenie dla zainteresowania turniejem miała obecność reprezentacji Polski. Mecz Francji z Kanadą w Łodzi obejrzało zaledwie 225 widzów. Spotkanie Anglii z Nigerią w Bielsku-Białej zgromadziło 615 osób, a mecz Korei Północnej z Japonią w Łodzi – 551 kibiców.
Frekwencja na meczach 1/8 finału MŚ U-20 w Polsce

To bardzo niskie liczby jak na imprezę rangi mistrzostw świata. Szczególnie wymowny jest przypadek Łodzi, gdzie dwa spotkania fazy pucharowej przyciągnęły odpowiednio 225 i 551 osób. W efekcie rekordowe 5026 widzów na meczu Polski z Kolumbią może okazać się jednocześnie najwyższą frekwencją całych mistrzostw. Po odpadnięciu gospodyń trudno bowiem oczekiwać, że pozostałe spotkania nagle zainteresują większą liczbę miejscowych kibiców. Wielu obserwatorów w mediach społecznościowych podaje w wątpliwość to, czy na jakimkolwiek meczu, także w finale, uda się przekroczyć granicę tysiąca widzów.
Turniej potrzebował promocji
Tegoroczne mistrzostwa pokazują więc dwa zupełnie różne oblicza zainteresowania kobiecą piłką młodzieżową w Polsce. Gdy na boisku pojawiała się reprezentacja gospodarzy, a jej wyniki dawały kibicom powód do emocji, frekwencja rosła. Mecz z Kolumbią przyniósł rekord turnieju 5026 widzów. Problemem pozostaje jednak zainteresowanie pozostałymi spotkaniami. Wyniki rzędu 225, 551 czy 615 widzów trudno uznać za poziom odpowiadający randze imprezy.
Warto przy tym zwrócić uwagę, że organizacja mistrzostw świata jest również okazją do promocji kobiecego futbolu i budowania zainteresowania nim wśród nowych odbiorców. Same mecze nie wystarczą, jeśli informacja o turnieju nie dociera szeroko do mieszkańców miast-gospodarzy, młodych zawodniczek, klubów czy lokalnych społeczności. Mistrzostwa świata U-20 kobiet w Polsce są więc nie tylko sportowym wydarzeniem, ale również przykładem niewykorzystanej szansy na przyciągnięcie kibiców na stadiony i szerszą promocję kobiecej piłki.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Eventy
Generali partnerem Pucharu Davisa. Nowy rozdział współpracy z tenisem
Generali rozpoczyna nowy etap swojej obecności w świecie tenisa. Grupa podpisała z World Tennis wieloletnią globalną umowę partnerską, na mocy której została oficjalnym partnerem Pucharu Davisa. Prestiżowe rozgrywki będą od teraz funkcjonować pod nazwą Davis Cup by Generali.