18.09.2026 09:32

Powołania ogłoszone w PZPN+. „Interesuje nas budowanie trwałej bazy”

Po raz pierwszy powołania do reprezentacji Polski ogłoszono za pomocą PZPN+. Wydarzenie, w którym wziął udział nie tylko selekcjoner Jan Urban, ale i znani dziennikarze, przyczynia się do rozwoju i wzrostu popularności nowej platformy stworzonej przez związek.

Udostępnij
Mecz o wielką stawkę. Zagrożone 100 mln złotych dla PZPN! Kluczowi sponsorzy mogą odejść

PZPN+ przeprowadził transmisję z ogłoszenia powołań

Takiego opakowania powołań do kadry nie było nawet przy okazji wyjazdów drużyny narodowej na wielkie turnieje reprezentacyjne. Przed startem Ligi Narodów 2026/2027, w której Biało-czerwoni wystąpią w dywizji B, postanowiono jednak popracować nad otoczką.

W wydarzeniu, które transmitowano na platformie PZPN+, Janowi Urbanowi towarzyszyli dwaj czołowi komentatorzy sportowi – Mateusz Borek oraz Mateusz Święcicki. Choć same nadchodzące mecze może nie zapowiadają się aż tak emocjonująco, to sposób przedstawienia powołań z całą pewnością można uznać za wyjątkowy.

– Oczywiście każde atrakcyjne i unikalne wydarzenie jest okazją do dotarcia do nowych użytkowników, ale patrzymy na to szerzej niż przez pryzmat jednorazowego wzrostu – mówi nam Sekretarz Generalny PZPN, Łukasz Wachowski, zapytany o PZPN+ w kontekście transmisji ogłoszenia powołań.

– Chcemy, żeby PZPN+ stopniowo stawał się naturalnym cyfrowym miejscem kontaktu kibica z polską piłką. Transmisje są bardzo ważnym fundamentem, ale możliwości platformy są znacznie większe. Powołania do reprezentacji są dobrym przykładem treści, dzięki którym możemy poszerzać PZPN+ o kolejne formaty i przyzwyczajać kibiców, że warto regularnie tutaj wracać – dodaje Wachowski.

I podkreśla: – Dlatego bardziej niż pojedynczy „skok” interesuje nas budowanie trwałej bazy użytkowników i ich relacji z PZPN+. Chcemy łączyć w jednym ekosystemie reprezentację, rozgrywki klubowe, transmisje, treści i kolejne usługi cyfrowe.

„Pracujemy nad jakością i niezawodnością”

Nowa platforma funkcjonuje od końcówki lipca. Służy także transmisjom meczów niższych klas rozgrywkowych czy STS Pucharu Polski, co zwiększa dostępność rozgrywek dla kibiców.

– Pierwsze tygodnie oceniam bardzo pozytywnie, choć cały czas traktujemy ten okres przede wszystkim jako etap intensywnego rozwoju i zbierania doświadczeń. PZPN+ wystartował pod koniec lipca, a już dziś regularnie pokazujemy mecze ORLEN Ekstraligi Kobiet, Betclic 2 Ligi, STS Pucharu Polski oraz kolejne wydarzenia z różnych poziomów polskiej piłki – mówi Wachowski.

– Dobrym przykładem była pierwsza runda STS Pucharu Polski. Pokazała zarówno potencjał zainteresowania spotkaniami, które wcześniej często miały ograniczoną ekspozycję, jak i skalę operacyjną projektu. W ciągu dwóch pierwszych dni tej rundy liczba użytkowników platformy wzrosła z około 20 tys. do ponad 35 tys – przedstawia sekretarz.

 I podkreśla: – Jednocześnie mamy świadomość, że jesteśmy dopiero na początku. Pracujemy nad jakością i niezawodnością transmisji, prezentacją treści oraz kolejnymi funkcjonalnościami. PZPN+ nie traktujemy wyłącznie jako serwisu streamingowego. Chcemy, żeby docelowo był to cyfrowy ekosystem polskiej piłki, łączący transmisje, treści, dane i usługi dla kibiców.

PZPN+, czyli szansa dla komentatorów z całej Polski

Dzięki PZPN+ szansę mogą otrzymać komentatorzy – zarówno ci już nieco doświadczeni, jak i początkujący. Związek zachęca do zgłaszania swoich kandydatur, żeby potem pracować przy transmisjach meczów w różnych regionach Polski.

– Zainteresowanie przerosło nasze początkowe oczekiwania. Zgłaszają się zarówno osoby, które dopiero chcą zdobywać doświadczenie przy mikrofonie, jak i komentatorzy oraz dziennikarze mający już doświadczenie radiowe, telewizyjne czy internetowe – mówi nam Wachowski.

Sekretarz zaznacza: – Zależy nam właśnie na takim połączeniu. PZPN+ może być przestrzenią do odkrywania nowych głosów i talentów, ale jednocześnie chcemy zapewniać widzom coraz wyższy poziom transmisji. Dlatego rozwijamy społeczność komentatorów, organizujemy szkolenia i budujemy model pozwalający obsługiwać coraz większą liczbę spotkań.

– Co ważne, daje to również szansę osobom z całej Polski. Przy technologii zdalnej produkcji i komentarza miejsce zamieszkania przestaje być tak istotną barierą jak wcześniej – podkreśla najbliższy współpracownik prezesa PZPN, Cezarego Kuleszy.

Na przełomie września i października Polska zagra u siebie z Bośnią i Hercegowiną oraz Rumunią, a także na wyjeździe ze Szwecją oraz ponownie z rywalem z Bałkanów.

Udostępnij
Marcin Długosz

Marcin Długosz

Dziennikarz sportowy zajmujący się przede wszystkim piłką nożną – zarówno w wydaniu krajowym, jak i zagranicznym. W Sportmarketing.pl często ukazuje finansowe i medialne oblicze futbolu. Prowadzi cykl "Sport i Pieniądze", który przedstawia wpływ ekonomiczny na różne dyscypliny. Mocno związany z ligą włoską, fan Milanu i długiego biegania