Czy TikTok Shop może namieszać w e-commerce polskiego sportu? Europa już to sprawdza
TikTok Shop nie działa jeszcze oficjalnie w Polsce, ale w europejskim sporcie widać już kilka kierunków: sprzedaż merchu przy dużych wydarzeniach, klubowe dropy, live shopping i handel napędzany krótkim wideo
TikTok Shop rozwija się w Europie od kilku lat. TikTok podał, że 31 marca 2025 roku usługa weszła do Francji, Niemiec i Włoch, po wcześniejszym starcie w Irlandii i Hiszpanii w grudniu 2024 roku. Platforma pisze też, że rozwija ten model od 2021 roku, a w samej Wielkiej Brytanii liczba kupujących wzrosła rok do roku o 131 proc., przychody pod koniec 2024 roku były wyższe o 180 proc., a dziennie odbywa się tam ponad 6 tys. transmisji TikTok Shop Live.
Według TikTok For Business usługa jest dziś dostępna m.in. w Wielkiej Brytanii, USA, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Irlandii, Brazylii, Japonii, Meksyku i Singapurze. Sprzedaż odbywa się przez filmy w feedzie, transmisje LIVE i zakładkę Showcase na profilu.
W Polsce nie ma jeszcze oficjalnej daty startu, ale w kwietniu 2026 roku Ecommerce News Europe pisał o przygotowaniach do wejścia do Polski, Holandii i Belgii, wskazując na oferty pracy i gotowe, ale nieaktywne środowiska sellerskie.
Dla sportu ten model jest prosty. Produkt pojawia się obok filmu, transmisji live albo materiału z twórcą. Zakup odbywa się bez wychodzenia z aplikacji. W praktyce najlepiej pasują do tego premiery koszulek, krótkie dropy, akcesoria kibicowskie i kolekcje powiązane z konkretnym wydarzeniem. TikTok sam opisuje Shop jako połączenie filmów zakupowych, live’ów i marketplace’u w jednej usłudze.
Team GB sprzedawało merch wokół igrzysk
Latem 2024 roku TikTok poinformował, że uruchomiono oficjalny Team GB TikTok Shop. Sprzedaż była częścią działań wokół igrzysk w Paryżu. Równolegle platforma prowadziła aktywacje z udziałem sportowców, twórców i contentu zza kulis.
Ten model da się przełożyć na federacje, reprezentacje i organizatorów wydarzeń. Sprzedaż nie musi wtedy opierać się na pełnym katalogu produktów. Wystarczy kolekcja związana z turniejem, finałem albo konkretną kampanią.
@teamgb Team GB Shop is calling 📲 Redesigned with a new look, and new ranges coming soon 👀🇬🇧 #teamgb ♬ original sound – Team GB
Napoli testuje kolekcje robione pod język platformy
Pod koniec 2025 roku włoskie media i kanały związane z klubem informowały, że SSC Napoli uruchomiło oficjalny shop na TikToku i wprowadziło kolekcję Linea Admin. Według relacji była to pierwsza tego typu inicjatywa klubu piłkarskiego we Włoszech. Później klub publikował kolejne informacje o dropach tej linii dostępnych w shopie TikTok.
W tym modelu nie chodzi o przeniesienie całego sklepu internetowego do aplikacji. Chodzi o krótkie serie produktów przygotowane pod rytm platformy, memy, trendy i szybką komunikację.
SSC Napoli presenta la Linea Admin, una nuova collezione pensata per andare fuori dagli schemi, capace di giocare con trend, meme e discorsi virali che popolano l’immaginario del tifo contemporaneo.
— Official SSC Napoli (@sscnapoli) December 12, 2025
La collezione sarà composta da drop disponibili per un periodo definito… pic.twitter.com/hjzyDth7d3
Marki sportowe już policzyły sprzedaż
TikTok w brytyjskim podsumowaniu sportowego lata wskazał też przykłady z rynku marek i retailu sportowego, w tym PUMA i Sports Direct. Platforma podała, że PUMA zanotowała 737 proc. wzrostu przychodów tydzień do tygodnia po kampanii opartej na Shop Ads, live shoppingu i afiliacji z twórcami. Sports Direct sprzedawał na TikTok Shop tysiące produktów, a w czasie EURO 2024 piłki schodziły tam w setkach sztuk.
To pokazuje, że w sporcie sprzedaż na TikTok Shop działa najmocniej wtedy, gdy produkt jest powiązany z konkretnym momentem, dużym turniejem albo treścią tworzoną na platformę.

Co z tego wynika dla polskiego sportu
Jeśli TikTok Shop pojawi się w Polsce, najbardziej naturalnym polem użycia w sporcie będą premiery koszulek, limitowane dropy, kolekcje lifestyle, akcesoria kibicowskie i kampanie oparte na live commerce. Europejskie przykłady pokazują dziś cztery kierunki: sprzedaż wokół reprezentacji i dużego wydarzenia, jak w przypadku Team GB; dropy przygotowane pod kulturę platformy, jak w Napoli; oraz działania marek i retailerów, jak PUMA i Sports Direct.
W polskich realiach taki model pasowałby bardziej do sprzedaży szybkiej i sezonowej niż do pełnego przeniesienia sklepu klubowego na platformę. Tu liczy się tempo, format i produkt, który daje się sprzedać w krótkim filmie albo podczas live’a.
Joachim Stelmach
Więcej Artykuły
365 dni relacji zamiast 90 minut. Kluby chcą być bliżej kibica przez cały rok
Jeszcze kilka lat temu najważniejszym momentem kontaktu klubu z kibicem był dzień meczu. Dziś to już za mało. Sportowe organizacje coraz mocniej inwestują w rozwiązania, które pozwalają utrzymać uwagę fanów także między spotkaniami. Rynek technologii sportowych rośnie dynamicznie, a jednym z jego najszybciej rozwijających się segmentów jest fan engagement.