Zmiana decyzji. Ważny sponsor zostaje z PZPN
Jeden z najważniejszych partnerów PZPN ostatecznie nie zakończy przedwcześnie współpracy. Firma Tarczyński zostanie sponsorem kadry do 31 lipca 2024 roku – poinformował portal "Wirtualnemedia.pl". Wiadomo już, że nie dojdzie do podpisania kolejnej umowy.
Po „aferze samolotowej” z udziałem Mirosława Stasiaka sponsorzy reprezentacji Polski wyrazili swoje niezadowolenie. Najważniejsi partnerzy kadry pokazali, jak mocno nie podoba im się to, co dzieje się w związku. Producent wyrobów mięsnych, firma Tarczyński przesłała oficjalne oświadczenie redakcji „WP SportoweFakty”. Poinformowała, że zamierza wypowiedzieć umowę z PZPN. Tak się jednak nie stanie. Przynajmniej nie teraz…
– Po analizie prawnej umowy nie jesteśmy w stanie skutecznie wypowiedzieć jej w trybie natychmiastowym. Podtrzymujemy jednak decyzję o nieprzedłużeniu podpisanego kontraktu obowiązującego do dnia 31 lipca 2024 roku. Do tego czasu jesteśmy gotowi wypełniać zobowiązania zawarte w umowie, działając dla dobra piłki nożnej i kibiców, ale przede wszystkim wierząc w szybką i zdecydowaną poprawę standardów działania PZPN – informuje portal „Wirtualnemedia.pl” Jakub Głogowski, communication manager spółki Tarczyński.
Pełna współpraca trwa od początku 2023 roku, jednak część świadczeń została zrealizowana wcześniej. Na mocy umowy kabanosy Tarczyński zyskały status „Oficjalnej Przekąski Reprezentacji Polski”. Logo marki jest obecne na bandach LED, w czasie konferencji prasowych reprezentacji Polski oraz eksponowane na zewnętrznych częściach PGE Narodowego. Na współpracy zyskają szczególnie kibice biało-czerwonych. Już w czasie meczu z Holandią (22 września) korzystali z dwóch food trucków umiejscowionych na koronie stadionu. Umowa została podpisana do 31 lipca 2024 roku z możliwością przedłużenia o kolejne dwa lata. Wiemy już, że przedłużona nie zostanie.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Aktualności
Skechers świętuje Złotą Piłkę Harry’ego Kane’a. Teraz czas na sprzedaż korków
Zdobycie Złotej Piłki przez Harry’ego Kane’a to nie tylko indywidualny sukces angielskiego napastnika, ale również ważny moment dla marki Skechers. Amerykański producent obuwia, kojarzony przede wszystkim z wygodnymi butami codziennymi, zyskał prestiżowe wyróżnienie w świecie futbolu. Teraz stoi przed kolejnym wyzwaniem: przełożeniem sportowego sukcesu na realną sprzedaż korków piłkarskich.