Szymon Marciniak zostaje w Katarze do końca mundialu. Poprowadzi finał?
Spora część obsady sędziowskiej opuściła już Katar, bowiem do końca turnieju pozostały zaledwie cztery mecze. W wąskim gronie arbitrów, którzy mają szansę na poprowadzenie spotkania mundialu wciąż znajduje się jednak Szymon Marciniak.
Udany pobyt w Katarze
Polski sędzia poprowadził do tej pory dwa spotkania katarskich mistrzostw świata. Marciniak był arbitrem starcia Francji z. Danią w fazie grupowej, a także Argentyny z Australią w 1/8 finału. Za oba te mecze polska obsada (Szymon Marciniak, Tomasz Listkiewicz, Paweł Sokolnicki) zebrała bardzo dobre noty i najprawdopodobniej zapracowała tym samym na nieco dłuższy pobyt w Katarze.
Dziś dowiedzieliśmy się, że polscy sędziowie pozostaną na mundialu do samego końca turnieju. Oznacza to, że Szymon Marciniak wraz z asystentami nadal mają szanse na poprowadzenie meczu finałowego. W gruncie rzeczy poprowadzenie któregokolwiek z czterech pozostałych spotkań przez polskiego arbitra byłoby jednak ogromnym wyróżnieniem.
Kto poprowadzi finał?
Już w niedzielę poznamy obsadę pierwszego z półfinałowych spotkań, czyli starcia pomiędzy Chorwacją i Argentyną. W poniedziałek natomiast dowiemy się najprawdopodobniej, kto poprowadzi drugi z półfinałów, w którym zmierzą się Francja i Maroko.
Z racji, że Szymon Marciniak poprowadził do tej pory tylko dwa mecze mundialu, wydaje się, że szanse na to, iż przypadnie mu jeszcze jeden mecz, są duże. Grono zainteresowanych poprowadzeniem półfinałów, finału i meczu o trzecie miejsce wciąż jest jednak spore, więc pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i poczekać na oficjalne decyzje.
Mateusz Mazur
Więcej Aktualności
Skechers świętuje Złotą Piłkę Harry’ego Kane’a. Teraz czas na sprzedaż korków
Zdobycie Złotej Piłki przez Harry’ego Kane’a to nie tylko indywidualny sukces angielskiego napastnika, ale również ważny moment dla marki Skechers. Amerykański producent obuwia, kojarzony przede wszystkim z wygodnymi butami codziennymi, zyskał prestiżowe wyróżnienie w świecie futbolu. Teraz stoi przed kolejnym wyzwaniem: przełożeniem sportowego sukcesu na realną sprzedaż korków piłkarskich.