Znicz Pruszków i jego marketing ewidentnie czeka na pieniądze za Robert Lewandowskiego…
Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że Znicz Pruszków ewidentnie czeka na pieniądze za Roberta Lewandowskiego. Mogła o tym świadczyć wczorajsza grafika ze składem, rodem z XX wieku.
Niektórzy filmy, niektórzy grafiki na wysokim poziomie. Prezentacja składów to jedna z tych rzeczy, która w jakimś stopniu wyróżnia social media wielu klubów. Znicz Pruszków wczoraj zdecydowanie się wyróżnił. Przed meczem ligowym z Radunią Stężycą wrzucił zestawienie rodem z poprzedniego stulecia. Część internautów się śmiała, że wykonane w paincie, ale wydaje się, że nawet w tym programie można przygotować coś znacznie lepszego wizualnie.

Co ciekawe post ze składem… zniknął z klubowego Facebooka. To dość osobliwa praktyka trzeba przyznać. Jakość grafiki nie tyle pozostawia wiele do życzenia, co woła o pomstę do nieba. Co ciekawe tydzień temu skład pojawił się… w trakcie trwania wyjazdowego meczu z Siarką Tarnobrzeg.

Rozumiemy, że nie każdy musi robić produkcje niczym Wisła Płock, jednak pewien poziom wypadałoby trzymać. Tym bardziej że mówimy o klubie, który od lat trzyma się na poziomie centralnym i profesjonalnym. Warto byłoby wydać nieco na klubowy marketing. Wtedy może udałoby się ściągnąć kogokolwiek na trybuny. Co ciekawe na wczorajszy mecz nie obowiązywały bilety, a wstęp był wolny.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Aktualności
Stały punkt w piłkarskim kalendarzu. Finał STS Pucharu Polski na PGE Narodowym to wyjątkowe wydarzenie
Finał Pucharu Polski to nie tylko święto piłki nożnej, ale także duże wydarzenie, które przykuwa uwagę całej sportowej Polski. W tym roku o triumf w rozgrywkach powalczą Raków Częstochowa i Górnik Zabrze, a spotkanie zostanie rozegrane tradycyjnie 2 maja.