28.08.2026 08:10

Europejskie puchary 2026/2027. Tyle polskie kluby zarobiły od UEFA

Zakończyły się eliminacje europejskich pucharów w sezonie 2026/2027. Do fazy ligowej dostały się dwie ekipy – Lech Poznań oraz Jagiellonia Białystok. Obie te drużyny zagrają w Lidze Europy, zatem tym razem nie będzie żadnego polskiego przedstawiciela w Lidze Konferencji. Na jaki zarobek z UEFA mogą liczyć przedstawiciele Ekstraklasy?

Udostępnij
Liga Europy i Liga Konferencji: mecze polskich klubów. Gdzie oglądać? Plan transmisji
LinkedIn Follow Button – Article Embed


Dysproporcja pomiędzy Ligą Mistrzów a Ligą Europy i Ligą Konferencji

Niezmiennie należy oczywiście podkreślić, że różnica pomiędzy Ligą Mistrzów a pozostałymi europejskimi pucharami w zakresie premii wypłacanych przez UEFA jest gigantyczna. Doskonały przykład stanowi sytuacja z sezonu 2024/2025.

W Lidze Mistrzów występował wówczas Slovan Bratysława. Słowacy jako kopciuszek pośród europejskiej elity, który zanotował komplet ośmiu porażek, zainkasowali łącznie nieco ponad 20 milionów euro. Składała się na to przede wszystkim premia za awans w wysokości 18,62 miliona euro.

Londyńska Chelsea natomiast, która wygrała Ligę Konferencji i przez cały rok odnosiła właściwie same zwycięstwa w europejskim pucharze trzeciej kategorii, zainkasowała praktycznie tę samą kwotę. Dysproporcja jest zatem znaczna i to się nie zmienia.

Ale co z Ligą Europy, a więc pucharem drugiej kategorii, w którym polskie zespoły w ostatnich latach nie występowały? Pod względem sportowym na pewno poziom nieco się podniósł po powstaniu Ligi Konferencji. Również prestiż rozgrywek wydaje się nieco wyższy.

Finansowo są to jednak rozgrywki dużo bardziej zbliżone do Ligi Konferencji niż Ligi Mistrzów. UEFA zapłaciła wszystkim 36 uczestnikom LE po 4,31 miliona euro premii za awans. To nieco więcej niż w przypadku LK (3,17 miliona euro), ale bez żadnego porównania z pieniędzmi, które dostaje się na start w Lidze Mistrzów (18,62 miliona euro).

GKS Katowice, Górnik Zabrze i Raków Częstochowa – ile zarobili w pucharach?

Jak zatem przedstawiają się premie UEFA wypłacone polskim klubom w lipcu i sierpniu, a więc podczas trwania eliminacji? Jako pierwszy z pucharami pożegnał się GKS Katowice – klub ze Śląska w eliminacjach Ligi Konferencji wyeliminował w dwumeczu słowacką Żylinę, ale okazał się słabszy od izraelskiego Hapoelu Tel Awiw. Za tę krótką przygodę Katowiczanie zarobili 0,9 miliona euro.

Dalej mamy Górnika Zabrze. Sytuacja wicemistrzów Polski w tym sezonie była bardzo specyficzna. Przegrali oni każdy z trzech europejskich dwumeczów, w żadnym nie wygrywając nawet pojedynczego spotkania, ale zaliczali przeskoki od Ligi Mistrzów, przez Ligę Europy po Ligę Konferencji.

UEFA wypłacała zatem Zabrzanom pieniądze za obecność w każdym z kolejnych etapów eliminacyjnych zmagań. Łącznie na ich konto wpłynęło 1,3 miliona euro, a spotkania z Fenerbahce, Ferencvarosem i Monaco, choć przegrane, na pewno na długo pozostaną w pamięci kibiców.

Listę zespołów, które nie zagrają jesienią w pucharach mimo prób i chęci, zamyka inna drużyna z województwa śląskiego – Raków Częstochowa. Medaliki w walce o Ligę Konferencji najpierw dwukrotnie wygrały z maltańską Vallettą, potem zremisowali i zwyciężyli ze szwedzkim Hammarby.

Dla zespołu Dawida Kroczka za silny okazał się dopiero Hajduk Split – po remisie 2:2 w Chorwacji, takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie w Częstochowie po 90 minutach i potrzebna była dogrywka. Dodatkowy czas na swoją korzyść rozstrzygnęli goście. To oznacza, że łącznie na konto klubu spod Jasnej Góry wpłynęło 1,3 miliona euro, tak samo jak w przypadku Zabrzan.

Lech Poznań i Jagiellonia Białystok – premie z UEFA w Lidze Europy

Największe sukcesy – sportowe i finansowe – mogą święcić Lech Poznań oraz Jagiellonia Białystok. „Kolejorz” rozpoczął od falstartu, bowiem przegrał w eliminacjach Ligi Mistrzów z duńskim Aarhus, ale potem uporał się z farerskim Klaksvik oraz szwajcarskim Thun.

Od początku do końca swoją siłę pokazywała Jagiellonia. Najpierw zwyciężyła z Rangersami wprawiając szkockich kibiców w osłupienie, a potem postawiła kropkę nad „i” w starciu z gruzińską Iberią 1999. Tym samym „Jaga” awansowała do Ligi Europy po raz pierwszy w swojej historii.

Zarówno w Poznaniu, jak i w Białymstoku mają już zatem w garści premię w wysokości 4,31 miliona euro. Dodając podboje w eliminacjach, gwarantowane minimum Poznaniaków w tym sezonie to już 9 milionów euro, natomiast Białostoczan – 7,1 miliona euro.

Lech i Jagiellonia będą miały teraz osiem meczów fazy ligowej, w których będą mogli zarobić kolejne pieniądze. Za każdą pojedynczą wygraną w Lidze Europy UEFA płaci 450 tys. euro, natomiast za remis – 150 tys. euro. Pewne premie można zatem „podnieść” z boiska.

Warto także walczyć o awans do kolejnej fazy. Zespoły z miejsc 1-8 fazy ligowej Ligi Europy, które zakwalifikują się bezpośrednio do 1/8 finału, zarobią po 1,75 miliona euro. W przypadku wywalczenia miejsca w barażach, a więc zajmując lokaty 9-24, będzie to bonus w wysokości 300 tys. euro.

Za ćwierćfinał LE UEFA płaci 2,5 miliona euro, za półfinał – 4,2 miliona euro. Miejsce w finale wycenione jest na 7 milionów euro, zaś zwycięzca rozgrywek dodatkowo zainkasuje jeszcze 6 milionów euro. Zmagania rozstrzygną się 26 maja na Deutsche Bank Park we Frankfurcie nad Menem.

Polskie zespoły rywalizujące w Lidze Europy poznają swoich rywali w losowaniu zaplanowanym na piątek, 28 sierpnia o godzinie 13:00.

Udostępnij
Marcin Długosz

Marcin Długosz

Dziennikarz sportowy zajmujący się przede wszystkim piłką nożną – zarówno w wydaniu krajowym, jak i zagranicznym. W Sportmarketing.pl często ukazuje finansowe i medialne oblicze futbolu. Prowadzi cykl "Sport i Pieniądze", który przedstawia wpływ ekonomiczny na różne dyscypliny. Mocno związany z ligą włoską, fan Milanu i długiego biegania