FIFPro chce rewolucji
Międzynarodowy Związek Piłkarzy FIFPro złożył skargę do Europejskiego Trybunału przeciwko FIFA, wyrażając niezadowolenie na temat obecnego systemu transferów.
Zgodnie z żądaniami FIFPro, kluby mogłyby sprzedać piłkarza w ciągu trzech pierwszych lat obowiązywania kontraktu, po ustalonej z jego agentem cenie. Po upływie tego czasu, zawodnik będzie mógł opuścić zespół za darmo, jeśli ureguluje kwotę równą jego pensji, do czasu zakończenia kontraktu.
Reguła nazywana w kręgach piłkarskich, jako "nowy Bosman" pozwoliłaby poruszać się piłkarzom swobodnie po świecie, ale uderzyłaby w finanse klubów sportowych. Te mniejsze już teraz często ledwo wiążą koniec z końcem, a utrata dodatkowych dochodów może okazać się ich gwoździem do trumny.
Przykładowo, gwiazda Realu Sociedad – Antoine Griezmann – ma w kontrakcie klauzulę, w wysokości 30 milionów euro. Zgodnie z nowymi zasadami, piłkarz mógłby opuścić swoją drużynę, wpłacając zaledwie 5 milionów. Victor Valdes, który chce opuścić Barcelonę, zamiast 150 mln euro potrzebowałby tylko 6,6 mln.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.