Formuła 1 już liczy straty
Co prawda nic nie powinno stanąć na przeszkodzie, by rozpocząć sezon 2020 w Formule 1. Będzie on jednak odbywał się najpewniej bez fanów. Przynajmniej w początkowej fazie.
Promotorzy wyścigów wnoszą opłatę od 20 do 30 mln dolarów. F1 czerpie też zyski ze sprzedaży vipowskich wejściówek do Paddock Clubu. Wiadomo, że w aktualnej sytuacji nie będzie to możliwe.
Innymi słowy, około 250 mln odpadnie, a każde dodatkowe wstrzymanie serii, albo co gorsza jej całkowite zawieszenie, może spowodować dramatyczne konsekwencje.
Dlatego w serii wszyscy wyjątkowo dbają o przestrzeganie zasad sanitarnych. Do tego stopnia, że odprawy z kierowcami i szefami zespołów będą przeprowadzane przez aplikacje wideo. Również w fabrykach przygotowujących się do startu serii pracownicy muszą się mocno pilnować. Zatrzymanie pracy oznacza problemy, który zespoły mogą nie przetrwać.
Bartosz Burzyński
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.