Ze świata 12 kwietnia 2020

Kibice nie są chętni do powrotu na trybuny

Problemy związane z pandemią koronawirusa bardzo mocno uderzyły w świat sportu. Nikt nie wie kiedy sport wróci na dawne tory.


Nie wiadomo też, czy i kiedy kibice będą chcieli ponownie zasiąść tłumnie na stadionach lub w halach.

School of Business amerykańskiego Uniwersytetu Seton Hall przygotował badania kibiców, z których wynika, że nawet po ponownym otwarciu stadionów może pojawić się problem z ich zapełnieniem. Aż 72 procent respondentów zapowiedział bowiem, że nie weźmie udziału w tego typu wydarzeniach na żywo dopóki nie powstanie szczepionka na Covid-19. Kiedy jednak szczepionka faktycznie pojawi się na rynku, tego jeszcze nie wiadomo. 12 procent pytanych uznało, że pójdzie na stadion lub do hali, jeśli pomiędzy kibicami zostanie zachowana bezpieczna odległość.

Drogą wyjścia ze sportowego kryzysu jest organizowanie wydarzeń bez udziału publiczności i większość kibiców (83 procent) z chęcią będzie oglądać takie eventy. Tylko 16 procent respondentów uznało, że takie wydarzenia będą dla nich mniej interesujące.

Kibice są zgodni co do tego, że przełożenie lub odwołanie imprez sportowych było dobrym posunięciem. Tylko 6 procent pytanych stwierdziło, że zamknięcie hal i stadionów nastąpiło zbyt szybko. Większość, bo aż 84 procent, uznało też, że dobrze się stało, iż przełożono Letnie Igrzyska Olimpijskie 2020, które miały odbyć się w Tokio.

Badanie zostało przeprowadzone na grupie 762 respondentów, a jego wyniki pokazują, że świat sportu może się jeszcze długo podnosić z problemów jakie pojawiły się w związku z odwołaniem imprez masowych.