Dziwny pomysł FC Barcelony
FC Barcelona bardzo chciała pomóc swojej gwieździe, Leo Messiemu. Oczywiście ma to związek z wyrokiem skazującym sportowca za przestępstwa podatkowe.

O wyroku pisaliśmy TUTAJ. Klub chcąc pokazać wsparcie dla Argentyńczyka wystartował z akcją #WeAreAllLeoMessi. Miała ona doprowadzić do okazania przez fanów wsparcia. Nic z tego nie wyszło. I trudno się dziwić.
Jak przyznaje w rozmowie z WirtualneMedia.pl Grzegorz Kita, prezes Sports Management Polska, taka akcja może wywołać jedynie straty wizerunkowe po stronie klubu i… zintensyfikować informacje o konflikcie z prawem Messiego.
Można spekulować, że klub chciał dodatkowo odnieść się do rezygnacji piłkarza z występów w kadrze narodowej. Jednak wydaje się, że działania w tym przypadku byłyby nietrafione w czasie.
– Można wręcz mówić o odwrotnym albo ujemnym timingu. W całej tej sytuacji nie można też zamknąć oczu na kulisy hiszpańskiej sceny polityczno-społecznej. Pojawiają się domniemania, że sprawa Messiego jest infekowana kontekstem większej całości, czyli konfliktów na linii Real – Barcelona czy separatystycznymi dążeniami Katalonii. W takiej sytuacji ten dziwny ruch FC Barcelony może rzeczywiście stać się bardziej zrozumiały – powiedział Grzegorz Kita.
Bartosz Burzyński
Więcej Ze świata
USA w swoim stylu. To był mundial w formacie giga
Zakończyły się mistrzostwa świata 2026, które przez szefa FIFA, Gianniego Infantino, już na długo przed startem turnieju były określane mianem „największej imprezy sportowej w historii”. To pewnie pozostanie kwestią dyskusyjną, ale liczba nie kłamią – mundial miał ogromną skalę.