Nowy selekcjoner reprezentacji Polski nie unika mediów społecznościowych
Paulo Sousa w czwartek zastąpił Jerzego Brzęczka na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Pomijając względy sportowe, nowy trener polskiej kadry jest pierwszą osobą w tej roli tak aktywną w mediach społecznościowych.
Kim jest nowy selekcjoner reprezentacji Polski?
Można powiedzieć, że cała Polska w tym tygodniu żyje zmianą na stanowisku selekcjonera reprezentacji. W poniedziałek prezes PZPN-u Zbigniew Boniek zwolnił Jerzego Brzęczka. Dotychczasowego trenera reprezentacji zastąpił były trener drużyn z Anglii, Włoch i Francji, Paulo Sousa. Na razie jego jedynymi sukcesami trenerskimi Portugalczyka są mistrzostwo Izraela z Maccabi Tel-Aviv w 2014 roku i mistrzostwo Szwajcarii z FC Basel rok później.
Paulo Sousa cieszy się jednak renomą zarówno w Portugalii, jak i we Włoszech. Na Półwyspie Apenińskim jako piłkarz występował w Juventusie i Interze, a także był trenerem Fiorentiny. Przez ostatnie miesiące, po rozstaniu z Bordeaux udzielał się jako ekspert w portugalskich mediach sportowych.
Aktywność w mediach społecznościowych
Warto zauważyć, że Paulo Sousa prowadzi własne profile w mediach społecznościowych. Nowy selekcjoner reprezentacji Polski ma konta na Instagramie (aktualnie 13,5 tysięcy obserwujących), a także na Twitterze (ponad 6,5 tysięcy obserwujących). O ile na drugim z portali społecznościowych trener udziela się sporadycznie, na tym pierwszym co jakiś czas wstawia posty ze zdjęciami z pracy trenerskiej.
Trzeba przyznać, że jeszcze żaden selekcjoner reprezentacji Polski nie był tak aktywny w mediach społecznościowych. Należy jednak zwrócić uwagę, że trener chroni swoje życie prywatne i rzadko umieszcza posty o tematyce niezwiązanej z zawodową. Poza tym, nie dyskutuje z obserwatorami
Przemysław Chlebicki
Więcej Świat
NBA wróciła na szczyt oglądalności. Finał Knicks – Spurs najlepszy od 28 lat
Finały NBA pomiędzy New York Knicks a San Antonio Spurs przeszły do historii nie tylko ze względów sportowych, ale również telewizyjnych. Seria okazała się najchętniej oglądanymi finałami ligi od 28 lat, osiągając średnio 20,6 mln widzów na mecz transmitowany przez ABC i ESPN. To najlepszy wynik od czasów legendarnej rywalizacji…