Polska jednym z największych rynków esportu
Esport przestał być niszą – obecnie to jeden z najszybciej rosnących segmentów rozrywki. Również w kraju nad Wisłą. A może przede wszystkim?

W Polsce jest już ok. 2,8 mln entuzjastów wirtualnych rozgrywek, a grono fanów zawodowych graczy niejednokrotnie bywa większe niż w przypadku gwiazd piłki nożnej czy siatkówki. W naszym kraju odbywa się również jedna z najważniejszych imprez esportowych na świecie. Tegoroczne finały Intel Extreme Masters w katowickim Spodku przyciągnęły w sumie blisko 170 tys. fanów.
– Esport, podobnie jak tradycyjny sport, to bardzo poważny biznes. Chodzi przede wszystkim o widzów. Powołajmy się na przykład piłki nożnej. Ludzie uwielbiają oglądać rozgrywki na murawie. W esporcie jest dokładnie tak samo. Wiele osób gra i rywalizuje ze sobą, ale jest też wielu ludzi, którzy kibicują, którzy uwielbiają oglądać mecze. Ta grupa odbiorców rośnie bardzo szybko – mówi agencji Newseria Biznes Maurits Tichelman z Intela.
Wirtualny sport jest jednym z najszybciej rosnących segmentów rynku rozrywki. Z raportu opublikowanego w grudniu przez Newzoo i Esports Bar wynika, że w Polsce jest ponad 1086 zawodników i aż 2,8 mln fanów e-sportu, co generuje roczne obroty w wysokości około 2,5 mld zł. W ubiegłym roku polscy esportowcy zarobili ponad 23 mln zł. Polska jest jednym z najważniejszych rynków dla sportów elektronicznych, obok Niemiec, Hiszpanii i Szwecji. E-sport i gaming przestały być niszowe już kilka lat temu, a – jak prognozują autorzy raportu – do 2020 roku ten rynek osiągnie pełną dojrzałość.
– Ostatnie szacunki mówią o tym, że rynek e-sportu będzie wart 900 mln dol. w 2018 roku. To są duże kwoty, rynek rośnie rok do roku w szybkim tempie. Intel mocno inwestuje w tę branżę i blisko współpracuje ze społecznością graczy, by zaoferować im najlepsze możliwe rozwiązania – mówi Maurits Tichelman.
Jak podkreśla, wbrew stereotypowi wirtualny sport nie jest domeną młodszego pokolenia i nastolatków zamkniętych w cyfrowym świecie. Według Newzoo 42 proc. mężczyzn i 36 proc. kobiet grających w gry to osoby w wieku powyżej 21 lat. Natomiast widzowie esportu to najczęściej osoby w wieku 21–35, zatrudnione na stałe i dobrze zarabiające.
Polska to istotny rynek na światowej mapie esportu i gamingu. Według Newzoo 16 mln Polaków gra w gry na różnych platformach. To szczególnie duży rynek jeśli chodzi o gry PC – w regionie EMEA Polska jest jednym z największych jeśli chodzi o sprzedaż sprzętu komputerowego przeznaczonego do grania. Niemal 3 mln Polaków śledzi rozgrywki e-sportowe, a w Katowicach od kilku lat rozgrywane są finały jednego z najważniejszych esportowych turniejów na świecie – Intel Extreme Masters. W trakcie tegorocznego IEM katowicki Spodek odwiedziło 169 tys. fanów gier komputerowych. Podczas pierwszego weekendu IEM 2018, w szczytowym momencie, rozgrywki w grze DOTA 2 śledziło aż 2,2 mln widzów online.
– Katowice są dziś globalną stolicą esportu. Intel Extreme Masters są bardzo popularne w Polsce, a kraj ten jest czwartym pod względem wielkości rynkiem w regionie EMEA jeżeli chodzi o komputery dla graczy. Wiele lokalnych firm tworzy nowatorskie rozwiązania dla branży gamingowej. Organizowane od sześciu lat IEM przynosi nie tylko satysfakcję nam i firmie ESL, lecz także stanowi istotny bodziec dla rozwoju lokalnych firm związanych z branżą i lokalnej gospodarki – mówi Maurits Tichelman.
Maurits Tichelman obecne stanowisko w Intelu zajmuje od początku grudnia, ale z Intelem związany jest od przeszło 28 lat. Obecnie odpowiada za sprzedaż i marketing na obszarze od Islandii na północy do Madagaskaru i RPA na południu (z wyłączeniem Wielkiej Brytanii, Niemiec i Rosji).
– Region ten jest bardzo zróżnicowany, więc praca tu jest bardzo ekscytująca. Każdy z tych krajów ma własną specyfikę. Z jednej strony mamy Polskę, Europę Wschodnią, z drugiej Hiszpanię czy Włochy, a jeszcze dalej Bliski Wschód i Afrykę. To jest wielka mieszanka kultur, różnych klientów i różnych możliwości dla Intela – mówi Maurits Tichelman.
Bartosz Burzyński
Więcej Świat
Skechers świętuje Złotą Piłkę Harry’ego Kane’a. Teraz czas na sprzedaż korków
Zdobycie Złotej Piłki przez Harry’ego Kane’a to nie tylko indywidualny sukces angielskiego napastnika, ale również ważny moment dla marki Skechers. Amerykański producent obuwia, kojarzony przede wszystkim z wygodnymi butami codziennymi, zyskał prestiżowe wyróżnienie w świecie futbolu. Teraz stoi przed kolejnym wyzwaniem: przełożeniem sportowego sukcesu na realną sprzedaż korków piłkarskich.