Barcelona przedłuża licencję w Eurolidze. Zagrożenie dla projektu NBA Europe?
FC Barcelona oficjalnie zdecydowała się podpisać nową, 10-letnią licencję na udział w koszykarskiej Eurolidze, co gwarantuje jej miejsce w europejskiej elicie do sezonu 2036/37. Klub poinformował resztę udziałowców w trakcie nadzwyczajnego spotkania, a finalizacja formalności spodziewana jest jeszcze w styczniu 2026.
Ta decyzja jest kluczowa w obliczu rosnącej presji nowego projektu NBA Europe, który ma ruszyć w sezonie 2027/28 we współpracy z FIBA, z 12 stałymi zespołami i czterema, które dołączą w myśl ustalonych zasad. Projekt ten ma potencjał stać się konkurencją dla Euroligi i zmienić krajobraz europejskiej koszykówki.
Stanowcze działania
Barcelona tym samym sygnalizuje, że wierzy w struktury i model Euroligi jako najlepszą drogę rozwoju sportowego i komercyjnego w najbliższej dekadzie. Choć umowa może zawierać klauzule wyjścia (np. opłaty, które umożliwiłyby klubowi ewentualne przejście do innej ligi jak NBA Europe), na ten moment klub traktuje priorytetowo stabilność w istniejącym europejskim systemie rozgrywek.
Jak zareagują inne kluby?
Decyzja Barcy ma także duże znaczenie strategiczne dla całej Euroligi. W obliczu propozycji rozwoju NBA Europe, przyłączenie się jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek koszykarskich świata do długoterminowego kontraktu wzmacnia pozycję Euroligi i minimalizuje ryzyko masowego odpływu topowych klubów. Równocześnie inne kluby europejskie, takie jak Real Madrid czy ASVEL Villeurbanne, wciąż analizują swoje przyszłe kroki. Niektórzy rozważają pozostanie w Eurolidze, inni patrzą w stronę NBA Europe albo FIBA. To wskazuje na dynamiczną i niepewną fazę zmian, w której europejski koszykówka stoi u progu dużych przemian.