Logo Widzewa w cenie
Choć koszykarski MUKS Widzew Łódź to ten sam klub, co Widzew piłkarski, nie ma prawa do używania oficjalnego logo na swoich koszulkach. Dlaczego?
Powód jest prosty – brak pieniędzy. Wykupienie licencji na używanie oficjalnego znaku klubowego kosztuje sporo, a działacze sekcji koszykarskiej zastanawiają się, czy budżet drużyny jest w stanie udźwignąć taką inwestycję. – Nadal nie doszliśmy do porozumienia w sprawie kupna licencji na używanie znaku – mówi prezes sekcji, Ryszard Andrzejczak.
– Przygotowaliśmy projekt umowy, lecz koledzy z koszykówki się nie palą się, aby złożyć na nim podpis – wyjaśnia prezes RTS Widzew, Marcin Animucki. Obie strony w mediach przerzucają się więc winą, a w kuluarach stadionu aż huczy od plotek, co jest kością niezgody.
Mimo faktu, że oba kluby mają ten sam adres, grają narazie pod różnymi szyldami. Jak długo, przekonamy się wkrótce.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Como zaprosiło najstarszych kibiców na udany debiut w Lidze Mistrzów
Como po raz pierwszy w 119-letniej historii klubu gra w tym sezonie w europejskich rozgrywkach. Na debiutancki mecz Ligi Mistrzów z RB Lipsk, który odbył się na Stadio Giuseppe Sinigaglia, bilety rozeszły się błyskawicznie. Zainteresowanie okazało się jednak znacznie większe niż liczba dostępnych miejsc.