Skoki nadal królują
Pomimo braku Adama Małysza skoki narciarskie nadal pozostają najchętniej oglądaną zimową dyscypliną sportu. Wpływ z ich transmisji to około 21,7 miliona złotych.

W obecnym sezonie skoki narciarskie przyciągnęły przed telewizory mniej osób niż rok wcześniej. Nie oddały jednak palmy pierwszeństwa i nadal królowały na liście sportów zimowych.
Średnia widownia relacji z zawodów Pucharu Świata w skokach (nie wliczając w to Turnieju Czterech Skoczni) wyniosła 3,32 miliona osób. Wynik taki zapewnił TVP1 28,78% udziału w grupie 4+ i 25,12% w grupie komercyjnej 16-49.
Sezon wcześniej, gdy o punkty Pucharu Świata walczył Adam Małysz konkursy śledziło ponad 4 miliony osób. Z pośród zawodów zakończonego właśnie sezonu najwięcej widzów zgromadził konkurs z 5 lutego bieżącego roku. Rywalizację w Predazzo oglądało 4,63 miliona osób.
Justyna Kowalczyk gromadziła przed odbiornikami średnio 2,19 miliona osób. Dało to stacji 23,96% udziału w grupie 4+ i 18,58% udziału w grupie 16-49. W przeciwieństwie do skoków narciarskich biegi z roku na rok zyskują widownię. Sezon wcześniej zawody śledziło bowiem 2 miliony widzów. W tym sezonie największą popularnością cieszyły się zmagania w Val di Fiemme, które obejrzało 5,29 milionów osób.
Wpływy reklamowe z transmisji skoków w minionym sezonie szacowane są na około 21,7 miliona złotych, zaś z biegów na 13,9 miliona złotych.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
NBA wróciła na szczyt oglądalności. Finał Knicks – Spurs najlepszy od 28 lat
Finały NBA pomiędzy New York Knicks a San Antonio Spurs przeszły do historii nie tylko ze względów sportowych, ale również telewizyjnych. Seria okazała się najchętniej oglądanymi finałami ligi od 28 lat, osiągając średnio 20,6 mln widzów na mecz transmitowany przez ABC i ESPN. To najlepszy wynik od czasów legendarnej rywalizacji…