Messi, Cristiano Ronaldo i nowa fala inwestowania zawodników w kluby
Rynek własności klubów piłkarskich coraz mocniej przyciąga samych zawodników. W 2026 roku szczególnie mocno widoczne jest to za sprawą Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo.
Messi w kwietniu rozpoczął proces zakupu 100% udziałów UE Cornellà. Szczegóły finansowe transakcji nie zostały ujawnione. Cristiano Ronaldo poszedł inną drogą – nabył 25% udziałów UD Almería, wykorzystując do tego CR7 Sports Investments. Do tego trendu dołączył także Thibaut Courtois. Bramkarz Realu Madryt posiada aktywa w kilku europejskich klubach, a poprzez swoją firmę inwestycyjną Nxtplay zaangażował się m.in. w belgijski KRC Genk. W jego portfelu znajdują się również Le Mans FC oraz CD Extremadura.
W Liverpoolu szykuje się zmiana?
Jednocześnie rośnie skala transakcji dokonywanych przez tradycyjnych inwestorów. Przykładem jest Liverpool. Fenway Sports Group jest blisko sprzedaży 30% udziałów w klubie za około 1,35 mld funtów, czyli około 1,58 mld euro. Taka transakcja wyceniałaby Liverpool na około 4,5 mld funtów (5,27 mld euro). Na rynku pojawia się również Tottenham. Rozważana jest sprzedaż 30% udziałów należących do holdingu byłego prezesa Daniela Levy’ego za około 1 mld funtów, co oznaczałoby wycenę całego klubu na około 3 mld funtów (3,5 mld euro).
Jeszcze bardziej symboliczny jest przypadek Leicester City. Klub, który w 2016 roku sensacyjnie zdobył mistrzostwo Anglii, dekadę później spadł do League One i – według informacji Palco23 – znajduje się w procesie sprzedaży. Rynek pokazuje więc dwa równoległe trendy: gwiazdy sportu stają się inwestorami, a kluby piłkarskie są coraz częściej traktowane jak aktywa inwestycyjne, których wartość można budować, zwiększać, sprzedawać częściowo lub refinansować.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
AS Monaco Basket spada z elity do trzeciej ligi
AS Monaco Basket zaliczył jeden z najbardziej spektakularnych zwrotów w europejskim sporcie w 2026 roku. Klub, który jeszcze niedawno należał do ścisłej europejskiej czołówki, został administracyjnie zdegradowany do trzeciego poziomu francuskiej koszykówki i jednocześnie wykluczony z EuroCup. Powodem były problemy finansowe i brak wystarczających gwarancji dotyczących budżetu oraz restrukturyzacji klubu.