FIFA wprowadziła obowiązkowe przerwy na nawodnienie. Eksperci przekonują, że to dopiero początek zmian
Trzyminutowe przerwy na nawodnienie podczas meczów mundialu 2026 zwróciły uwagę nie tylko kibiców, ale również lekarzy i specjalistów zajmujących się fizjologią wysiłku. Choć nowe przepisy FIFA mają lepiej chronić piłkarzy przed skutkami gry w wysokich temperaturach, część ekspertów uważa, że zastosowane rozwiązania nie są wystarczające i apeluje o jeszcze dalej idące zmiany.
Po raz pierwszy w historii mistrzostw świata FIFA wprowadziła obowiązkowe trzyminutowe przerwy na nawodnienie zawodników. Decyzja była odpowiedzią na wysokie temperatury panujące podczas turnieju i miała umożliwić piłkarzom uzupełnienie płynów oraz częściowe schłodzenie organizmu.
Zdaniem Eliški Rezníček Dočkalovej, General Manager Waterdrop CEE, mundial zwrócił uwagę na znaczenie odpowiedniego nawodnienia nie tylko w sporcie wyczynowym, ale również w codziennym życiu. Jak podkreśla, konsumenci coraz świadomiej podchodzą do zdrowego stylu życia i poszukują rozwiązań pomagających wypracować regularny nawyk picia wody.
Czy trzy minuty to wystarczająco długo?
Znaczenie krótkich przerw na schłodzenie organizmu potwierdzają badania opublikowane na łamach British Journal of Sports Medicine. Wynika z nich, że trzyminutowa przerwa połączona z przyjmowaniem chłodnych płynów i metodami chłodzenia może obniżyć temperaturę ciała sportowców o około 0,4 st. C, a także zmniejszyć odczuwany wysiłek, obniżyć tętno i ograniczyć zmęczenie podczas aktywności w wysokiej temperaturze.
Literatura naukowa wskazuje jednocześnie, że podczas intensywnego wysiłku fizycznego w upale organizm może tracić ponad litr płynów na godzinę, co sprawia, że odpowiednie nawodnienie staje się jednym z kluczowych elementów dbania o zdrowie i wydolność zawodników.
Mimo pozytywnych ocen nowych przepisów nie brakuje głosów, że obecne regulacje są niewystarczające. W maju grupa międzynarodowych ekspertów związanych m.in. z Korey Stringer Institute i Waseda University zaapelowała do FIFA o wydłużenie przerw na schłodzenie do sześciu minut oraz obniżenie progu uruchamiania procedur ochronnych z 32°C do 26°C WBGT (Wet Bulb Globe Temperature), argumentując, że pozwoliłoby to skuteczniej chronić zawodników przed skutkami ekstremalnych warunków pogodowych.
Problem dotyczy nie tylko sportowców
Kwestia odpowiedniego nawodnienia wykracza jednak daleko poza zawodowy sport. Z przeglądu badań opublikowanego w Nature Reviews Nephrology wynika, że ponad połowa światowej populacji może nie osiągać zalecanego poziomu spożycia płynów. Autorzy zwracają uwagę, że przewlekłe niedostateczne nawodnienie bywa wiązane ze zwiększonym ryzykiem chorób układu sercowo-naczyniowego oraz nerek, a nawet łagodne odwodnienie może negatywnie wpływać na koncentrację i szybkość reakcji.
Podobne wyzwania widać także w Polsce. Z badań wynika, że 47,8 proc. respondentów jako największą przeszkodę w regularnym piciu wody wskazuje zwykłe zapominanie. 35 proc. badanych przyznaje natomiast, że nie lubi smaku wody, a 9,2 proc. twierdzi, że brakuje im na to czasu. Jednocześnie aż 88,2 proc. ankietowanych deklaruje, że stara się mieć wodę przy sobie przez większą część dnia.
Eksperci z Harvard Health Publishing podkreślają, że najlepszą strategią jest regularne uzupełnianie płynów, zamiast czekania na pojawienie się uczucia pragnienia. Według ich zaleceń dzienne spożycie płynów powinno wynosić około 2,7 litra dla kobiet i 3,7 litra dla mężczyzn.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Rakuten zostaje z Golden State. Partnerstwo wchodzi w nowy etap
Rakuten i organizacja Golden State przedłużyły wieloletnią współpracę, jednak odświeżona umowa będzie koncentrować się przede wszystkim na zaangażowaniu kibiców, działaniach społecznych oraz rozwoju kobiecej koszykówki, a nie wyłącznie na ekspozycji marki.