Irańczycy rozegrali pierwszy mecz na mundialu w USA. Reakcje kibiców były różne
Jeszcze na kilka miesięcy przed rozpoczęciem mistrzostw świata pojawiały się poważne wątpliwości, czy reprezentacja Iranu w ogóle wystąpi na turnieju rozgrywanym w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Jak wynika z raportu Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej, którego partnerem medialnym jest portal SportMarketing.pl, po wybuchu konfliktu zbrojnego z udziałem Izraela i USA irańskie rozgrywki ligowe zostały zawieszone, a przedstawiciele tamtejszej federacji sugerowali, że w zaistniałych okolicznościach udział drużyny narodowej w meczach na amerykańskiej ziemi stoi pod znakiem zapytania. Ostatecznie na strachu się skończyło.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że sprawa miała nie tylko sportowy, ale również wyraźny wymiar polityczny. Iran bardzo szybko zapewnił sobie awans na mundial, jednak równolegle znalazł się w sytuacji, w której jego obywatele byli objęci amerykańskimi ograniczeniami wjazdowymi. Według analizy Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej władze w Teheranie wykorzystywały temat występu reprezentacji jako element szerszych negocjacji i nacisku na międzynarodowe instytucje piłkarskie.
Nie doszło do radykalnych zmian
Raport przypomina także, że rozważano przeniesienie spotkań Iranu do Meksyku, aby uniknąć rozgrywania ich w USA, jednak FIFA nie zdecydowała się na zmianę harmonogramu. Ostatecznie potwierdzono, że reprezentacja zagra zgodnie z pierwotnym planem, a jednym z najważniejszych punktów fazy grupowej okazał się mecz z Nową Zelandią rozegrany w Los Angeles. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2 i trzymało w napięciu do samego końca, aczkolwiek dla Irańczyków, którzy przystępowali do niego w roli faworyta, wynik może być rozczarowujący. Jednocześnie trzeba mieć na uwadze presję, z jaką przyszło im się mierzyć w związku z napiętą sytuacją geopolityczną bezpośrednio dotyczącą ich kraju.
Dodajmy, że piłkarze z Półwyspu Arabskiego musieli żyć w niepewności przez ostatnie 100 dni. FIFA nie komentowała stanowczo kolejnych sprzecznych wypowiedzi przedstawicieli amerykańskiej administracji. W pewnym momencie jeden z polityków z otoczenia Donalda Trumpa sugerował, by Iran został zastąpiony przez reprezentację Włoch, co wielu obserwatorów uznało za pomysł absurdalny i skrajnie niesprawiedliwy. Jednak koniec końców okazało się to co najwyżej mniej lub bardziej zabawną anegdotą.
To właśnie tam doszło do wyjątkowej sytuacji na trybunach. Los Angeles jest domem dla największej diaspory irańskiej na świecie, a znaczna część tamtejszej społeczności pozostaje krytyczna wobec władz w Teheranie. W efekcie nie wszyscy kibice irańskiego pochodzenia wspierali reprezentację swojego kraju – część manifestowała sprzeciw wobec obecnego reżimu, eksponując symbole utożsamiane z opozycją i dystansując się od oficjalnej narracji państwa.
Przypomnijmy, że tuż przed rozpoczęciem tego meczu wiceszef MSZ Iranu Kazem Gharibabadi zapewnił, że w wyniku osiągnięcia porozumienia pokojowego z USA „natychmiast i trwale zakończy się wojna w Zatoce Perskiej oraz działania militarne na różnych frontach, w tym w Libanie„. Jednak Izrael wciąż zamierza atakować cele np. w Bejrucie, by eliminować bojowników Hezbollahu, co sprawia, że konflikt zbrojny może wkrótce w tym rejonie świata na nowo eskalować.
Co było najistotniejsze?
Według wniosków zawartych w raporcie Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej właśnie możliwość politycznych demonstracji najbardziej niepokoiła irańskie władze. Federacja sygnalizowała chęć ograniczenia obecności alternatywnych symboli narodowych na stadionach, obawiając się, że mundial stanie się miejscem manifestacji przeciwników rządu. Szczególnie dotyczyło to Los Angeles, gdzie skupisko emigracji irańskiej jest wyjątkowo liczne i zróżnicowane politycznie.
Historia udziału Iranu w mundialu pokazała więc, że piłka nożna bywa znacznie czymś więcej niż tylko sportem. Samo pojawienie się reprezentacji na boisku było poprzedzone miesiącami napięć dyplomatycznych i spekulacji, a atmosfera wokół jej występów – zwłaszcza w Kalifornii – odzwierciedlała podziały obecne wśród Irańczyków rozsianych po całym świecie. Mundial stał się nie tylko areną rywalizacji sportowej, ale również miejscem, na którym odbiły się szersze konflikty polityczne i społeczne.

Bartłomiej Najtkowski
Więcej Świat
Najlepiej opłacani piłkarze mundialu 2026. Cristiano Ronaldo bezkonkurencyjny
Mistrzostwa świata 2026 to nie tylko rywalizacja najlepszych piłkarzy globu, ale także spotkanie zawodników zarabiających astronomiczne kwoty. Według najnowszych zestawień liderem pozostaje Cristiano Ronaldo, który w ciągu ostatnich 12 miesięcy miał osiągnąć łączne dochody na poziomie około 295–300 mln dolarów, uwzględniając zarówno kontrakt klubowy, jak i wpływy komercyjne.