FIFA: Gianni Infantino walczy o czwartą kadencję
Gianni Infantino oficjalnie rozpoczął kampanię reelekcyjną, ubiegając się o czwartą kadencję na czele FIFA. Wybory odbędą się 18 marca 2027 roku w Maroku, a wszystko wskazuje na to, że obecny szef światowego futbolu pozostaje zdecydowanym faworytem.
Infantino, który objął stanowisko w 2016 roku, był już wybierany ponownie w 2019 i 2023 roku – w obu przypadkach bez kontrkandydatów. Teraz sytuacja może się powtórzyć. Już na starcie jego kandydatura zyskała silne wsparcie trzech konfederacji: Afryki, Azji i Ameryki Południowej, co daje mu znaczącą przewagę w głosowaniu.
Poparcie poza Europą i dobry bilans finansowy
Kluczowym argumentem Infantino są wyniki finansowe federacji. FIFA zapowiedziała rekordowe przychody na poziomie nawet 14 miliardów dolarów w cyklu 2027–2030 oraz zwiększenie finansowania dla federacji członkowskich o około 20%.
Reforma mundialu
Pod jego rządami doszło również do istotnych zmian sportowych:
- rozszerzenie mistrzostw świata do 48 drużyn,
- zwiększenie liczby uczestników kobiecego mundialu do 32 zespołów,
- rozwój nowych formatów rozgrywek klubowych.
Jednocześnie jego kadencja budzi kontrowersje – od wysokich cen biletów po decyzje polityczne i marketingowe. Mimo to wszystko wskazuje, że wybory w 2027 roku mogą być formalnością, a Infantino pozostanie u władzy co najmniej do 2031 roku. Kolejną kwestią są bliskie relacje z Donaldem Trumpem, któremu Infantino przyznał Pokojową Nagrodę FIFA, co wzbudziło mieszane uczucia na świecie.