29.04.2026 14:22

„Ted Lasso” – strzał w dziesiątkę dla Apple. Wkrótce kolejny sezon

Serial „Ted Lasso” stał się dla Apple czymś znacznie większym niż tylko popularną produkcją komediową. To przykład tego, jak gigant technologiczny wykorzystuje rozrywkę jako narzędzie do budowania swojej marki i lojalności klientów.

„Ted Lasso” – strzał w dziesiątkę dla Apple. Wkrótce kolejny sezon
Autor zdjęcia: Ted Lasso
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Na początku Jason Sudeikis zarabiał około 300 tysięcy dolarów za odcinek pierwszego sezonu. W trzecim sezonie jego wynagrodzenie wzrosło już do około miliona dolarów za epizod. Podwyżki objęły także resztę obsady – Hannah Waddingham, Brett Goldstein, Juno Temple i Brendan Hunt również zaczęli otrzymywać znacznie wyższe stawki. Rosnące koszty produkcji nie zniechęciły Apple. Firma zdecydowała się je pokryć, aby utrzymać serial w produkcji, co nie jest standardową praktyką w branży streamingowej. Już w sierpniu fani serialu będą mogli oglądać znowu słynnego bohatera w akcji.

Paradoks na rynku

Z biznesowego punktu widzenia Apple TV+ wciąż pozostaje niewielkim graczem. Platforma ma około 45 milionów subskrybentów, podczas gdy Netflix przekracza 300 milionów. Udział Apple w czasie oglądania w USA jest marginalny, a sama usługa generuje straty sięgające ponad miliarda dolarów rocznie. Jednak dla Apple to niewielki koszt – firma zarabia setki milionów dolarów dziennie, więc strata z platformy streamingowej jest praktycznie niezauważalna w skali całego biznesu.

Rewelacja numer jeden

Kluczowe jest coś innego: wpływ na markę. „Ted Lasso” był pierwszym globalnym hitem Apple TV+, zdobył liczne nagrody Emmy i przyciągnął uwagę widzów na całym świecie. Dzięki niemu platforma zaczęła istnieć w świadomości odbiorców.

Dla Apple to inwestycja w wizerunek i ekosystem. Popularny serial sprawia, że użytkownicy chętniej kupują urządzenia firmy, pozostają w jej środowisku i polecają usługi innym. W efekcie „Ted Lasso” działa jak wyjątkowo skuteczna kampania marketingowa – jedna z najdroższych, ale też najbardziej efektywnych w historii firmy.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing