02.11.2026 07:00

Maciej Czop, prezes Immergas o Next Gen Team: zrobiliśmy to po mistrzowsku

W ostatnich dniach światło dzienne ujrzał najnowszy projekt firmy Immergas – Next Generation Team. Trójka młodych, utalentowanych sportowców będzie wspierana przez markę na drodze rozwoju swojej kariery. O całej akcji porozmawialiśmy z prezesem Immergas, Maciejem Czopem.

Udostępnij
Immergas uruchamia Next Generation Team projekt dla młodych sportowców

Rzeczona firma to włoska marka, która na polskim rynku działa od trzydziestu lat w segmencie nowoczesnych i energooszczędnych rozwiązań grzewczych. Przy tym aktywnie stawia na wspieranie młodych, zdolnych sportowców, czego dowodem jest projekt Next Generation Team.

Łyżwiarze Hanna Mazur oraz Michał Niewiński, a także biathlonista Grzegorz Galica zyskali wsparcie sponsorskie, które pozwoli im w pełni skupić się na rozwijaniu kariery. Bez myślenia o pozyskiwaniu pieniędzy koniecznych do startów i treningów, ze świadomością, że ten aspekt jest dobrze zaopiekowany.

„Poznawaliśmy historie zawodników i ich sposób myślenia”

W rozmowie z prezesem Immergas, Maciejem Czopem, poruszyliśmy kilka istotnych tematów. Po pierwsze – jak właściwie przebiegał proces pozyskiwania zawodników do tego programu?

– Od początku wiedzieliśmy, że nie chcemy tworzyć dużego programu, w którym będziemy wspierać kilkunastu czy kilkudziesięciu sportowców. Uważam, że znacznie większą wartość ma skoncentrowanie się na wybranej trójce i zapewnienie jej konkretnego, długofalowego wsparcia niż rozdrobnienie tych samych środków pomiędzy wielu zawodników. Zależało nam na tym, żeby naprawdę ich poznać, zrozumieć potrzeby i móc realnie uczestniczyć w ich sportowym rozwoju – wyjaśnia szef marki.

I dodaje: – Oczywiście wyniki sportowe miały znaczenie. Szukaliśmy młodych ludzi, którzy już dzisiaj mają na swoim koncie wartościowe osiągnięcia, ale jednocześnie największe sportowe wyzwania są jeszcze przed nimi. Jednak równie ważne, a może nawet ważniejsze, były dla nas wartości, podejście do sportu i do drugiego człowieka.

– Przeprowadziliśmy wiele rozmów, poznawaliśmy historie zawodników i ich sposób myślenia. Okazało się, że Hanię Mazur, Michała Niewińskiego i Grzegorza Galicę łączy coś więcej niż talent i ogromna pracowitość. To młodzi ludzie, dla których zasady fair play, szacunek do innych i uczciwa rywalizacja mają prawdziwe znaczenie. A to są wartości, które są nam w Immergas bardzo bliskie – uzupełnia Czop.

Hanna Mazur

Prezes firmy podkreśla, że wszyscy wyróżnieni zawodnicy mocno się wyróżnili. – Każde z nich ma też niesamowitą historię, własną drogę i doświadczenia, które ukształtowały ich jako sportowców, ale przede wszystkim jako ludzi. I jest jeszcze jedna rzecz, która szczególnie zwróciła moją uwagę. Oni potrafią być dumni z tego, co już osiągnęli. Nie umniejszają swojej pracy, nie traktują dotychczasowych sukcesów jako czegoś oczywistego. Wiedzą, ile wysiłku kosztowało ich dojście do miejsca, w którym dzisiaj są. Bardzo mi się to podoba, bo uważam, że młodzi ludzie powinni umieć doceniać własne osiągnięcia – twierdzi nasz rozmówca.

I zaznacza: – Dzisiaj jestem przekonany, że wybraliśmy nie tylko trójkę niezwykle utalentowanych sportowców, ale przede wszystkim wartościowych młodych ludzi. I bardzo się cieszę, że możemy być częścią ich dalszej drogi.

Immergas zapowiada: „Będziemy regularnie pokazywać, co dzieje się u zawodników”

Dlaczego Immergas postawiło na wsparcie właśnie w takiej formie? – Chciałbym, żebyśmy przede wszystkim opowiadali o ludziach. O ich codzienności, przygotowaniach, emocjach, sukcesach, ale też o trudniejszych momentach, które przecież są nieodłączną częścią sportu. Zazwyczaj widzimy zawodnika na podium, kiedy odbiera medal. Znacznie rzadziej zastanawiamy się, ile pracy kosztowało go dotarcie do tego miejsca. A mnie właśnie ta droga bardzo interesuje – przedstawia prezes firmy.

– Będziemy regularnie pokazywać, co dzieje się u Hani, Michała i Grześka, jak rozwijają się ich kariery sportowe i z jakimi wyzwaniami się mierzą. Chcemy robić to zarówno w naszych kanałach komunikacji, jak i wspólnie z samymi zawodnikami. Bez tworzenia sztucznych historii. Myślę, że ich prawdziwe doświadczenia są wystarczająco ciekawe i angażujące – podkreśla.

Sukces sportowy zawodników Next Generation Team nie warunkuje współpracy. – Oczywiście, że marzymy o sukcesach naszych zawodników. Będziemy im kibicować i cieszyć się z każdego medalu. Byłoby jednak nieuczciwe, gdybyśmy uzależniali wartość tej współpracy wyłącznie od wyników. W sporcie nie ma gwarancji sukcesu. Można znakomicie przepracować cały sezon, być świetnie przygotowanym, a później o wyniku decydują ułamki sekund, warunki na trasie czy zwykły pech – odpiera Czop.

– Wierzę natomiast w konsekwencję, ciężką pracę i ludzi, którzy mają odwagę stawiać sobie ambitne cele. A ta trójka takie cele ma. Dlatego chcemy być z nimi również wtedy, kiedy coś nie pójdzie zgodnie z planem – podkreśla prezes Immergas.

– Jeżeli za kilka lat będziemy wspólnie świętować wielkie medale, będzie to wspaniała historia. Ale jeśli okaże się, że dzięki naszemu wsparciu mogli spokojniej trenować, lepiej się rozwijać i wykorzystać swój potencjał, to również będę uważał, że zrobiliśmy coś wartościowego. A jeśli inne firmy otworzą się na podobne wsparcie, to będziemy przeszczęśliwi – zaznacza szef firmy.

Grzegorz Galica

„Nie chcemy ograniczać naszej relacji do przekazania środków finansowych”

Zapytany, czym właściwie Next Generation Team różni się od klasycznego programu stypendialnego, nasz rozmówca odpowiada: – Przede wszystkim tym, że nie chcemy ograniczać naszej relacji do przekazania środków finansowych. Oczywiście pieniądze są ważne. Ale dla mnie i dla firmy równie ważna jest relacja. Chcemy znać naszych zawodników, rozumieć ich potrzeby, interesować się tym, co u nich słychać. Nie tylko wtedy, kiedy zdobywają medale.

– Chcemy też, żeby wiedzieli, że mogą na nas liczyć w znacznie szerszym zakresie. Czy będzie to wsparcie doradcze, konsultingowe, związane ze zdrowiem, przygotowaniem mentalnym czy po prostu pomoc w podjęciu ważnej decyzji – jesteśmy otwarci na to, żeby szukać rozwiązań tam, gdzie sami zawodnicy zasygnalizują nam taką potrzebę. Nie zakładamy, że wiemy lepiej od nich, czego potrzebują. Wolimy słuchać, rozmawiać i wspólnie zastanawiać się, jak możemy pomóc. Mamy doświadczenie, kontakty i możliwości, którymi chcemy się dzielić – zaznacza Czop.

I podkreśla: – Program zakłada co najmniej dwa lata współpracy. To świadoma decyzja, ponieważ uważam, że w partnerstwie potrzebna jest cierpliwość. Zaufania i dobrych relacji nie buduje się w kilka miesięcy. Naszym zadaniem jest stworzenie Hani, Grzesiowi i Michałowi jak najlepszych warunków do rozwoju i bycie blisko wtedy, kiedy będą nas potrzebować. I jesteśmy bardzo ciekawi dokąd nas ten projekt zaprowadzi i jak sprawdzi się takie szerokie podejście.

Michał Niewiński

Czop: „Zrobiliśmy to po mistrzowsku”

Inicjację całej akcji poprzedziła enigmatyczna komunikacja wraz z odsłanianiem kolejnych nazwisk beneficjentów programu.

– Myślę, że już sam sposób, w jaki przedstawiliśmy ten projekt, pokazał, że chcemy robić rzeczy trochę inaczej. Od początku zależało nam, żeby Next Generation Team miał własną tożsamość. Dlatego stworzyliśmy specjalnie dedykowane logo – nowoczesne, wyraziste, takie, które nasza młodzież sama będzie chciała nosić. Nie chcieliśmy po prostu umieszczać logo Immergas na ich ubraniach. Chcieliśmy stworzyć coś, z czym nasi zawodnicy będą mogli się utożsamiać i z dumą pokazywać, że są częścią jednego zespołu, mimo że reprezentują trzy różne dyscypliny – wyjaśnia Czop.

– Podobnie podeszliśmy do samej premiery. Tydzień przed oficjalnym startem rozesłaliśmy do dziennikarzy teasery z hasłem „Next Gen is coming”, datą premiery i kodem QR prowadzącym do projektu. Nie zdradzaliśmy, o co chodzi ani kto za tym stoi. Chcieliśmy wzbudzić ciekawość, a dopiero później stopniowo odkrywać karty i przedstawiać kolejnych zawodników – podkreśla nasz rozmówca.

I zaznacza z satysfakcją: – I powiem nieskromnie, że zrobiliśmy to po mistrzowsku. Ale też dlatego, że właśnie w taki sposób chcemy podchodzić do naszych sportowców. Skoro oni każdego dnia wkładają tyle pracy w to, co robią, to my również powinniśmy dawać z siebie wszystko. Zależało nam, żeby ich wejście do zespołu miało odpowiednią oprawę, emocje i żeby poczuli, że są częścią czegoś naprawdę wyjątkowego.

– A czy będą kolejne niespodzianki? Na pewno mamy jeszcze pomysły, ale nie chciałbym dzisiaj wszystkiego zdradzać. Najważniejsze jest dla mnie to, że ten projekt dopiero się zaczyna. I mam nadzieję, że najwięcej powodów do emocji dostarczą nam sami zawodnicy – kończy prezes Immergas.

Udostępnij
Marcin Długosz

Marcin Długosz

Dziennikarz sportowy zajmujący się przede wszystkim piłką nożną – zarówno w wydaniu krajowym, jak i zagranicznym. W Sportmarketing.pl często ukazuje finansowe i medialne oblicze futbolu. Prowadzi cykl "Sport i Pieniądze", który przedstawia wpływ ekonomiczny na różne dyscypliny. Mocno związany z ligą włoską, fan Milanu i długiego biegania