08.01.2026 08:21

Social media klubów PKO BP Ekstraklasy pod lupą. Porażki angażują bardziej niż sukcesy

Lech Poznań nie miał sobie równych pod względem łącznego zaangażowania w mediach społecznościowych w rundzie jesiennej, ale to Motor Lublin jest autorem najbardziej spektakularnego virala ostatnich miesięcy – wynika z najnowszego raportu Instytutu Monitorowania Mediów (IMM). Analiza pokazuje, że o ile sukcesy budują zasięgi, o tyle na platformach X i Facebook to porażki oraz kryzysy najsilniej aktywizują kibiców do dyskusji.

PKO BP Ekstraklasa
Autor zdjęcia: PKO BP Ekstraklasa

Eksperci IMM podsumowali aktywność kibiców na oficjalnych profilach klubów PKO BP Ekstraklasy w trakcie rundy jesiennej. Bezdyskusyjnym liderem zestawienia z wynikiem ponad 7,75 mln interakcji (suma reakcji, komentarzy i udostępnień) został Lech Poznań. Podium uzupełniają Legia Warszawa (4,38 mln) oraz Jagiellonia Białystok (4,37 mln). Z kolei najmniejszą liczbę interakcji zdobył klub z Niecieczy (0,29 mln).

Medaliki i Kolejorz na czele

Najwięcej wpisów w analizowanym okresie zamieścił na pięciu analizowanych platformach (X, Facebook, Instagram, YouTube, TikTok) Raków Częstochowa. 5643 postów miało średnio 413 reakcji i 17 komentarzy. Pierwszy pod względem zaangażowania Lech Poznań opublikował ok. 700 wpisów mniej, ale średnio miał na wpis 1442 reakcje i 34 komentarze.

Liderzy platform: gdzie najmocniej bije serce kibiców w sieci?

W analizowanym okresie rundy jesiennej widać wyraźną dominację poszczególnych klubów na konkretnych platformach:

  • Facebook i Instagram: Lech Poznań
  • X (Twitter): Legia Warszawa
  • TikTok: Jagiellonia Białystok
  • YouTube: Motor Lublin

Największym zaskoczeniem rundy jesiennej jest pierwsze miejsce Motoru Lublin na YouTubie. Klub ten odpowiada za najbardziej zasięgowy materiał video – YouTube Short z treningu akademii klubu (strzały głową do kosza), który wygenerował 59,5 milionów wyświetleń oraz ok. 0,5 mln interakcji. Ten jeden film stanowi 77% udziału wszystkich wyświetleń video klubów Ekstraklasy na tej platformie w badanym okresie.

Z kolei na TikToku bardzo dobrze radziła sobie Jagiellonia Białystok (1,78 mln interakcji). Klub z Białegostoku zamieścił video, które miało najwięcej (3292) komentarzy na wszystkich analizowanych platformach. Był to wpis konkursowy z typowaniem wyniku meczu Jagiellonia Białystok – FK Novi Pazar oraz strzelca pierwszego gola dla Jagielloni w tym starciu. Do wygrania była koszulka meczowa klubu.

Emocje napędzane wynikami: X i Facebook areną krytyki

Analiza wpisów pokazuje, że charakter zaangażowania kibiców różni się w zależności od platformy. Na Instagramie na jeden komentarz przypada 140 reakcji, na TikToku – 66, a na YouTubie – 31. Z kolei w przypadku Facebooka i X jest to odpowiednio 11 i 13. Oznacza to, że na Facebooku i X posty są znacznie częściej komentowane niż na pozostałych platformach, gdzie użytkownicy zazwyczaj ograniczają się do pozostawienia reakcji. Największe piki komentarzy na tych platformach są wywoływane przez negatywne wyniki sportowe. Wśród najczęściej komentowanych wpisów podczas rundy jesiennej znalazły się informacje o porażce Lecha Poznań z Lincoln Red Imps F.C. (post z największą liczbą komentarzy na Facebooku) oraz przegranej Legii Warszawa z Piastem Gliwice (druga największa liczba komentarzy na Facebooku). W obu przypadkach sekcje komentarzy stały się miejscem upustu frustracji kibiców, co paradoksalnie wywindowało te posty na szczyty rankingów aktywności.

Analiza rundy jesiennej PKO BP Ekstraklasy potwierdza, że mechanizmy zaangażowania w social mediach są ściśle powiązane ze specyfiką danej platformy. Na YouTubie czy TikToku kluczem do sukcesu jest kreatywny, viralowy format, czego dowodem jest globalny sukces Motoru Lublin. Jednak patrząc na platformy o charakterze bardziej opiniotwórczym, jak X oraz Facebook, widzimy, że to głównie porażki i sytuacje kryzysowe stają się paliwem dla największych zasięgów. Kibice znacznie chętniej wchodzą w interakcje w chwilach rozczarowania, co sprawia, że posty o przegranych meczach często notują wyższe wskaźniki zaangażowania niż te informujące o sukcesach – mówi Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych IMM.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing