24.03.2026 15:01

Keeza walczy o reprezentację Polski. Mamy nowe szczegóły [NASZ NEWS]

W ostatnich dniach dużo mówi się o ostatnim projekcie Nike i najnowszych koszulkach reprezentacji Polski. Kibice krytykują zarówno wygląd, jak i cenę. Z informacji SportMarketing.pl wynika, że mocnym kandydatem do przejęcia kontraktu po Nike jest polska firma Keeza.

Udostępnij
Keeza walczy o reprezentację Polski. Mamy nowe szczegóły [NASZ NEWS]

Obecny kontrakt PZPN z Nike wygasa z końcem 2026 roku. Pewne jest to, że amerykański gigant ubierze reprezentację Polski na mistrzostwach świata, o ile oczywiście biało-czerwoni wywalczą awans.

Wiele na to wskazuje, że kadra od nowego roku będzie mieć nowego partnera technicznego. Z informacji portalu SportMarketing.pl wynika, że w grze pozostają: adidas oraz Keeza.

Cały czas trwają negocjacje polskiej firmy z PZPN. Związek przekazał swoje warunki finansowe. Jak na razie są pewne rozbieżności i dojdzie tu do kolejnych rozmów. Gdyby Keeza zgodziła się na spełnienie obecnych oczekiwań związku, byłaby drugim najważniejszym partnerem-sponsorem PZPN, tuż po ORLENIE. Ustaliliśmy, że w tym momencie piłka jest po stronie firmy Keeza…

Dowiedzieliśmy się też, że najdroższa wersja koszulki meczowej od Keeza miałaby kosztować 350 złotych, replika 250, a najtańsza 129 złotych. To miałby być ukłon w stronę kibiców reprezentacji Polski. Oficjalne gadżety piłkarskiej kadry byłyby dostępne „na każdą kieszeń”. Obecnie za replikę koszulki reprezentacji Polski od Nike należy zapłacić 479,99 zł, wersja „Authentic” kosztuje 689,99 zł.

W lutym właściciel Keeza – Tomasz Szulc w rozmowie dla SportMarketing.pl potwierdził, że polska firma złożyła oficjalną ofertę do związku. – Jesteśmy jednak zdania, że to nie czasy lat 2000, kiedy liczyli się wyłącznie Nike i adidas. Jesteśmy na fali widocznego trendu korzystania z kreatywności i doświadczenia mniejszych marek. W Holandii giganci są tylko w pojedynczych klubach. Reszta ubiera się w lokalnych markach, nam kompletnie nieznanych. Kończą się czasy wielkich. Wszystko zależy od oferty. Jakość u każdego będzie bardzo podobna. Marka 4F pojawiła się w reprezentacjach olimpijskich różnych krajów i widać, że taka szansa się pojawia. Można powiedzieć, że zaczęli torować tę drogę. Jeżeli związek nie da nam szansy, to pewnych rzeczy nie pokażemy. Liczymy, że zdołamy przekonać PZPN do naszej, moim zdaniem bardzo dobrej oferty – mówił wtedy.

Przeczytaj całą rozmowę z Tomaszem Szulcem [KLIKNIJ]

Udostępnij
Jakub Kłyszejko

Jakub Kłyszejko