24.03.2026 08:25

Nowe koszulki reprezentacji Polski wzbudziły ogromne emocje. Eksperci krytykują wygląd

Nowe domowe trykoty reprezentacji Polski wzbudziły, mówiąc delikatnie, mieszane uczucia. Michał Mączka, prowadzący w mediach społecznościowych konto Futboholik, podsumowuje je krótko: „Nowe koszulki, stare błędy. Idea pozostaje niezmieniona od lat – biały trykot z szarymi akcentami. Problem w tym, że szarość tylko przytłumia biel, zamiast ją wspierać, co odbija się na odbiorze wśród kibiców”.

Nowe koszulki reprezentacji Polski wzbudziły ogromne emocje. Eksperci krytykują wygląd
Autor zdjęcia: Łączy Nas Piłka
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Zdaniem Michała Mączki można było postawić na odważniejszą czerwień:

Boczne panele świetnie nadawały się do wprowadzenia mocnego koloru i ciekawego wzoru. Prosta symulacja, którą zrobiłem z AI, pokazuje, że da się zrobić coś znacznie żywszego.

Artur Banach, prezes KitsUp, akcentuje inną kwestię:

Jeżeli chodzi o jakość koszulek, Nike nadal jest na światowym topie. Problem leży wyłącznie w designie. Domowa koszulka klasyczna – rękawy nawiązują do piór orła – może się bronić, ale nie zaskakuje.

Aby kupić koszulkę, trzeba też wydać bardzo dużo.

Reakcje kibiców wynikają z wieloletniego zmęczenia Nike jako producentem, a zmęczenie to bierze się z prostej rzeczy: kibice chcą wyjątkowych koszulek. Tymczasem Nike to producent w skali świata masowy i próżno u nich szukać dedykowanych wzorów, o ile nie jest się topową reprezentacją jak np. Brazylia właśnie. Kadra Polski to w oczach Nike wciąż reprezentacja „drugiego sortu” i to widać w tym, jakie koszulki dostajemy. Ciekawe jest natomiast to, że wzory wyjazdowe są z kolei od kilku lat bardzo ciekawe, co dowodzi, że jednak da się zrobić fajny wzór dla Polski – mówi Wojciech Peciakowski, kolekcjoner koszulek piłkarskich.

Nasz rozmówca zwraca uwagę na globalny, alarmujący trend.

To wszystko ma miejsce przy jednoczesnych takich samych cenach koszulek na całym świecie, które po prostu są zbyt wysokie. Nawet jak za Nike i ich kapitalną jakość koszulek w wyższych wersjach (tego nie można im odebrać – technologicznie są najlepsi), to takie 700 zł (albo 450 za niższą wersję) za trykot kadry to jest po prostu kosmiczna cena. Ceny jednak ustala producent i mają wiele składowych, to dość skomplikowany temat, ale nawet uwzględniając wszystkie aspekty, to jest po prostu bardzo drogo – Wojciech Peciakowski.

Należy mieć jednocześnie na uwadze, że Nike nie ma biura w Polsce, a PZPN, który jest krytykowany za wysokie ceny, po prostu ich nie ustala. Nie ma wpływu na to, ile kosztuje dana koszulka. Ponieważ wielu kibiców ma teraz ogromne pretensje do piłkarskiej federacji w naszym kraju, należy zrobić to istotne zastrzeżenie. Trzeba mieć bowiem świadomość, jak wygląda sytuacja w rzeczywistości.

Wyjazdówka – minimalizm w dobrym tonie

W przypadku koszulki wyjazdowej opinie są bardziej pozytywne. Mączka zauważa:

Tu jest lepiej – trykot łączy minimalizm z dynamiką. Wszystko jest spójne, a wyraziste kolory nadają mu lekki, atrakcyjny charakter. Brakuje mi jedynie gamechangera – jakiegoś ciekawego wzoru lub białego separatora. Nie ma fajerwerków, ale nie da się jej skrytykować.

Artur Banach zwraca uwagę, że wyjazdówka może w pełnym brandzie „obronić się” w oczach kibiców, mimo że niektórym motyw odwróconych piór przypomina marmur czy chmury.

Polski kibic widział genialne, kolorowe i nieszablonowe projekty Adidasa na MŚ 2026 dla ekip jak Argentyna czy Hiszpania, gdzie detale oddają narodowy charakter. Nike dla Norwegii i USA postarało się o storytelling – norweski komplet czerpie z flagi i hasła „Fa De Gjort, get it down”, a USA podkreśla gospodarzy turnieju i jest tributem do MŚ 94. Taka Finlandia (niegrająca na MŚ) mimo że teoretycznie w gorszej kategorii niż Polska, dostała od Nike możliwość customizacji i wykonała to fantastycznie – podkreśla założyciel KitsUp.

Teraz dochodzimy do drugiego pytania, czyli udziału PZPN. Na pewno nic się nie dzieje bez wiedzy PZPN. Wydaje mi się, że kiedyś federacja wystosowała do Nike komunikat: domówki muszą być proste, białe, bez udziwnień i dlatego te wzory dla Polski są od lat po prostu nudne i nie ma w nich nic, z czym kibic by się mógł identyfikować. PZPN jako zleceniodawca mógłby pewnie powalczyć o coś lepszego, ale z jakiegoś powodu tego nie robi.

Z drugiej strony mamy taką Brazylię, która od Nike choćby w 2022 dostała kapitalne stroje, ze wzorem w cętki, nawiązującym do jednego z dzikich kotów żyjących w Brazylii. Polska nigdy nic takiego nie dostała. Był dziwny wzorek na rękawkach, który reklamowano jako niby wzór skrzydeł husarii, a potem się okazało że to bzdura i że kilka drużyn na świecie ma dokładnie te same modele koszulek tylko w innych barwach – ocenia Peciakowski.

Trzecia koszulka i marketingowe niedociągnięcia

Według Michała Mączki brak trzeciego trykotu to raczej problem marketingowy:

Związek miał w zanadrzu możliwość wprowadzenia trójek – FIFA zaleca posiadanie takich. Można było tu eksperymentować, a nic takiego się nie wydarzyło.

Monotonia i krytyka Nike

Michał Mączka podsumowuje:

Nike wśród kibiców kadry wydaje się skończone. Monotonia domówek sprawiła, że nawet poprawne koszulki stały się podobne. Nie ratowały ich wyjazdówki, a ceny i brak marketingu tylko pogłębiały problem.

Artur Banach podkreśla, że Nike zrobiło krok w stronę spójności, prezentując nowe wzory jednocześnie dla męskiej i żeńskiej reprezentacji, co wcześniej zdarzało się rzadziej.

Alternatywne podejście i przyszłość

Umowa PZPN z Nike wygasa pod koniec 2026 roku, a federacja otrzymała oferty od adidasa, Pumy i Keezy. Banach ocenia:

Technologicznie Nike i adidas nie mają sobie równych, więc obawy o jakość są nieuzasadnione. Krytyka dotyczy designu i sposobu traktowania naszej kadry przez Nike. Adidas może wnieść więcej koloru i narodowego charakteru, co pokazują ich projekty dla Argentyny czy Hiszpanii na MŚ 2026.

Mączka dodaje:

Adidas ma szansę przełamać monotonię i wnieść świeży powiew. Nike zrobiło swoje – powtórka tych samych schematów już nie działa – komentuje Michał Mączka.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski