Kielce, długo nic, Płock, znów długo nic i cała reszta. Polska piłka ręczna w social mediach
Polska piłka ręczna w ostatnich latach musiała się zmierzyć ze znacznym regresem formy reprezentacji, a co za tym idzie – ze zmniejszonym zainteresowaniem całą dyscypliną. Jak to przekłada się na funkcjonowanie klubów w mediach społecznościowych? Postanowiliśmy przyjrzeć się sytuacji.
Social media trzech prędkości
Kadra nie odnosi większych sukcesów właściwie od dziesięciu lat. Jeszcze w 2015 roku sięgnęła po brązowy medal mistrzostw świata w Katarze, a rok później wyjechała z czwartym miejscem igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Potem było tylko gorzej, aż doszliśmy do momentu, w którym drużyna narodowa na wielkie turnieje co prawa się kwalifikuje, ale na tym można postawić kropkę.
Jeżeli zaś chodzi o piłkę ręczną klubową, od lat jej motorami napędowymi są Industria Kielce oraz Orlen Wisła Płock. Ekipa z Mazowsza w 2024 roku przełamała trwającą dwanaście sezonów hegemonię kielczan i zgarnęła tytuł. Powtórzyła to także w obecnym sezonie.
Największy europejski triumf jest jednak po stronie klubu z Kielc, który w 2016 roku wygrał Ligę Mistrzów. Nic więc dziwnego, że w czasach rozwijających się mediów społecznościowych to właśnie zespół takiego kalibru stał się niejako przedstawicielem polskiej piłki ręcznej.
Widać to po liczbach w mediach społecznościowych. Gdyby spojrzeć na liczbę obserwujących wszystkie kluby Superligi na Facebooku, Instagramie oraz X, zsumowani followersi wszystkich ekip na każdym z tych portali i tak nie osiągnęliby wyniku, którym może poszczycić się Industria.
Oczywiście nijak ma się to do rezultatów chociażby klubów piłki nożnej. O ile kielczanie na Facebooku przekroczyli liczbę 200 tysięcy obserwujących, a na Instagramie 100 tysięcy, o tyle pozostali są daleko w tyle. Druga w klasyfikacji Orlen Wisła nie przebiła jeszcze bariery 50 tysięcy na żadnym z portali należących do Mety.
„Świadomość klubów poszła do góry”
Liczby to jedno, a konkretne działanie to drugie. O postawę klubów Superligi w mediach społecznościowych zapytaliśmy Wojciecha Stańca, redaktora naczelnego największego tematycznego polskiego portalu o piłce ręcznej – handballnews.pl.
– Wydaje mi się, że najlepiej pod tym względem było w pierwszych sezonach po powołaniu Ligi Zawodowej, która istnieje od 2016 roku. Wtedy widać było, że świadomość klubów poszła do góry, że nawet ekipy z mniejszych ośrodków, jak Mielec czy Piotrków Trybunalski potrafiły znaleźć na siebie pomysł i się wyróżniały. Teraz też jest ok, ale nie ma już takiego efektu wow. Jednak w zdecydowanej większości kluby prowadzą swoje social media, mają swoją identyfikację wizualną itp., a przed tym 2016 rokiem nie było to normą – mówi w rozmowie dla SportMarketing.pl.
I dodaje: – Jako duży pasjonat piłki ręcznej i nowych technologii mam nadzieję, że ten rozwój będzie dużo większy, bo też piłka ręczna jest sportem bardzo efektowym, ale nadal mniej popularnym. Na pewno dzięki mediom społecznościowym ta rozpoznawalność może się zwiększyć.
Staniec potwierdza to, co niejako mogą nam ukazywać statystyki dotyczące liczby obserwujących – Kielce i Płock są na czele stawki, jeżeli chodzi o ciekawe treści publikowanie w social mediach. – Zdecydowanie wyniki sportowe mają wpływ na popularność klubów w social mediach, dlatego najwięcej fanów mają zespoły z Kielc i Płocka. I one też najlepiej wypadają w mediach społecznościowych, ale trzeba pamiętać, że im jest łatwiej. Grają w Lidze Mistrzów, mają dużo fajnego contentu, dodatkowo również te kluby mają większe budżety, co się przekłada na liczbę pracowników. To też buduje przewagę – wyjaśnia Staniec.
Wraz z powstaniem Ligi Zawodowej podniosła się poprzeczka jeżeli chodzi o wymagania wobec klubów. Ma to przełożenie również na podejście ekip do działań w social mediach. – To jest powiązane w dużej mierze z Superligą, czyli organizatorem rozgrywek. Ona wymusiła pewne standardy na klubach, które muszą się tego trzymać. Superliga też organizuje dla klubów szkolenia w tym zakresie, więc można powiedzieć, że nawet jeżeli część władz klubów by nie doceniała siły mediów społecznościowych, to teraz już trudno im będzie pominąć ten obszar komunikacji z kibicami – przedstawia nam redaktor naczelny handballnews.pl.
W dalszym ciągu jednak „rynek transferowy” w obszarze marketingu czy komunikacji w klubach piłki ręcznej praktycznie nie istnieje. – Wydaje mi się, że w zdecydowanej większości w piłce ręcznej ogólnie za marketing i kwestie z nimi związane odpowiadają osoby miejscowe. Były przypadki „transferów”, ale te można policzyć na palcach jednej ręki. Na pewno w piłce ręcznej nie jest tak jak w nożnej, gdzie tego lata mieliśmy kilka tego typu transferów. Tutaj tak nie ma i pewnie długo nie będzie – zaznacza Staniec.
Superliga i Cancer Fighters
Zapytany o najciekawsze materiały publikowane przez kluby w social mediach, odpowiada: – Na pewno fajna była akcja, którą zorganizowała wspólnie Superliga z klubami i fundacją Cancer Fighters. Polegała ona na tym, że chore na raka dzieci były prezentowane na stronach internetowych, jak i w social mediach jako nowi członkowie drużyn, zawodnicy. To jest świetna akcja, bo część klubów podeszła do tego bardzo poważnie i materiały, które się ukazały były takie, jakby do nich dołączały największe gwiazdy piłki ręcznej. To zostało oczywiście połączone ze zbiórką środków na pomoc dla chorych. Niestety, ale były też przypadki, że w trakcie akcji chore dzieci umierały.
– Fajne było też nagranie z szatni Corotop Gwardii Opole i to, co po porażce mówił trener Bartosz Jurecki. Takie rzeczy są zawsze ciekawe – dodaje dziennikarz.
I kończy pochwałą dla jednego z klubów: – Dobrą robotę wykonują też w Gdańsku. Tam za wynikami sportowymi w parze pojawił się dobry marketing i fajne aktywności w social mediach.
Kluby Superligi w social mediach – liczby
Poniżej prezentujemy zestawienie liczby obserwujących klubów Superligi na Facebooku, Instagramie oraz X. W zależności od konkretnej platformy ranking ten różni się tylko detalicznie – na szczycie Industria Kielce, za nią w znacznej odległości Orlen Wisła Płock, a potem znów w sporym dystansie cała reszta ligowej stawki.
Industria Kielce – 217 tys.
Orlen Wisła Płock – 49 tys.
Corotop Gwardia Opole – 18 tys.
KGHM MKS Zagłębie Lubin – 18 tys.
KGHM Chrobry Głogów – 15 tys.
KS LOTTO Puławy – 14 tys.
PGE Wybrzeże Gdańsk – 13 tys.
Rebud KPR Ostrovia – 10 tys.
Handball Stal Mielec – 10 tys.
Netland MKS Kalisz Handball – 9 tys.
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – 8,9 tys.
Zepter KPR Legionowo – 8,5 tys.
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – 2,8 tys.
Industria Kielce – 107 tys.
Orlen Wisła Płock – 49 tys.
KGHM MKS Zagłębie Lubin – 6,3 tys.
Corotop Gwardia Opole – 5,9 tys.
PGE Wybrzeże Gdańsk – 5,6 tys.
KGHM Chrobry Głogów – 5,4 tys.
KS LOTTO Puławy – 5,1 tys.
Rebud KPR Ostrovia – 4 tys.
Handball Stal Mielec – 3,9 tys.
Netland MKS Kalisz Handball – 3,6 tys.
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – 3,6 tys.
Zepter KPR Legionowo – 3,4 tys.
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – 2,8 tys.
X
Industria Kielce – 18,9 tys.
Orlen Wisła Płock – 6,9 tys.
KGHM MKS Zagłębie Lubin – 1,8 tys.
PGE Wybrzeże Gdańsk – 1,6 tys.
Handball Stal Mielec – 1,6 tys.
Corotop Gwardia Opole – 1,5 tys.
KS LOTTO Puławy – 1,4 tys.
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – 1,1 tys.
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – 1 tys.
Rebud KPR Ostrovia – 400
Zepter KPR Legionowo – 100
KGHM Chrobry Głogów – 100
Netland MKS Kalisz Handball – 100
*wartości zaokrąglone do pełnych liczb
Marcin Długosz
Więcej Marketing
MLS – reklama na plecach koszulek od tego sezonu
Major League Soccer wprowadza od tego sezonu możliwość zamieszczania reklam na tylnej części koszulek zawodników. To kolejny krok w rozwoju modelu przychodów komercyjnych dla klubów w USA.