Zagraniczni dziennikarze i eksperci chwalą postawę Szymona Marciniaka w finale mundialu
Za nami finał mistrzostw świata w Katarze. Ostatecznie starcie, w którym Argentyna wygrała po rzutach karnych z Francją, dostarczyło mnóstwo emocji. Główny arbiter spotkania - Szymon Marciniak miał sporo pracy w tym pojedynku. Polski sędzia poradził sobie jednak bardzo dobrze, co docenili zagraniczni dziennikarze i eksperci.
Emocjonujący finał
Wielu kibiców nie ma wątpliwości – to był najlepszy finał mundialu w XXI wieku. W pewnym momencie, Argentyna miała już dwubramkowe prowadzenie i była o krok od wygrania meczu w regulaminowym czasie gry. Błysk Mbappe sprawił, iż Francuzi doprowadzili do dogrywki, w której najpierw Argentyna ponownie wyszła na prowadzenie, a następnie Kylian Mbappe skompletował hat-tricka. W serii rzutów karnych lepsi okazali się Argentyńczycy, którzy mogli cieszyć się z końcowego triumfu.
Sporo pracy w tym meczu miał Szymon Marciniak. Polski arbiter podyktował aż trzy rzuty karne. Przy każdej sytuacji, Marciniak podejmował samodzielną decyzję, bez sugestii VARu. Co istotne, 41-latek był konsekwentny w kontekście jedenastki dla Argentyny oraz pierwszego rzutu karnego dla Francji. Poza kilkoma mniejszymi błędami, Szymon Marciniak bardzo dobrze poprowadził finał.
Eksperci doceniają
Zauważyli to również zagraniczni eksperci. Simon Stone z BBC napisał w trakcie meczu: Jak dotąd, sędzia był znakomity. Pracę Polaka docenił także legendarny gracz Juventusu – Claudio Marchisio: Szymon Marciniak naprawdę dobrze. Nieco dłuższy wpis na temat pracy Szymona Marciniaka opublikował Henry Winter, szef działu piłka nożna w Times Sport: Jeden z najwspanialszych meczów, a także jeden z najwspanialszych występów sędziowskich. Szymon Marciniak z Polski był absolutnie znakomity w podejmowaniu decyzji. Marciniak dobrze nadążał za tak wyczerpującą grą, utrzymywał kontrolę i płynność gry.
Wojciech Gancarz
Więcej Aktualności
Prezes wytrzymał zaledwie… sześć dni. U pierwszoligowca doszło do zaskakującego zwrotu akcji
Są sytuacje w piłce nożnej, które trudno uznać za standardowe, ale obecny rozwój wypadków w Stali Mielec z pewnością należy do najbardziej niecodziennych. Jacek Cyganowski zrezygnował z funkcji prezesa klubu zaledwie sześć dni po objęciu stanowiska, co sprawia, że jego kadencja zakończyła się, zanim na dobre zdążyła się rozpocząć.