TVP pokaże mecz Barcelony w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów
Transfer Roberta Lewandowskiego do Barcelony nadal wywołuje mnóstwo emocji. Te pojawiły się również po dzisiejszej decyzji TVP dotyczącej transmisji pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Publiczny nadawca pokaże spotkanie Blaugrany z Viktorią Pilzno w przyszłą środę.
Jasnym było, że spotkania Barcelony z Robertem Lewandowskim będą łakomym kąskiem dla Telewizji Polskiej. Tym bardziej po losowaniu, w którym hiszpański klub trafił m.in. na Inter czy Bayern. Transmisje tych meczów, w przypadku środowych terminów można już w ciemno było założyć. Jednak spotkanie z Viktorią Pilzno to coś innego. Tutaj mowa o kopciuszku i jednym z najsłabszych zespołów w stawce. Jednak Robert Lewandowski i boom jaki powstał po jego transferze zrobił swoje.
Wobec tego TVP zrezygnowało m.in. z kilku innych ciekawie zapowiadających się spotkań. Hitem pierwszej kolejki i środowych meczów będą pojedynki Interu z Bayernem czy Napoli z Liverpoolem. Tych pojedynków jednak nie obejrzymy na antenie TVP.
Trzy Barcelona w TVP?
Przypomnijmy, że TVP Sport w fazie grupowej pokaże sześć meczów. Z każdej kolejki wybierze jedno spotkanie rozgrywane w środowe wieczory. Czy to oznacza, że trzy razy obejrzymy Barcelonę? Wiele na to wskazuje i… trudno mieć pretensje o to do publicznego nadawcy. W końcu przeciętnego kibica najbardziej interesują losy kapitana reprezentacji Polski. Robert Lewandowski w Barcelonie gwarantuje wysoką oglądalność, która może bić rekordy, jeśli chodzi o fazę grupową Ligi Mistrzów.
Warto dodać, że całe rozgrywki można oglądać na antenach Polsatu Sport Premium. Tam kibice mogą wybierać spośród wszystkich spotkań. Osiem wtorkowych i osiem środowych spotkań jest w komplecie transmitowanych właśnie przez te stacje.
Rafał Szyszka
Więcej Aktualności
„Krwawy biznes”. Kolejne polskie organizacje MMA mają problemy finansowe
Pierwsze zawodowe gale MMA odbyły się w Polsce na początku XXI wieku. Od tamtej pory przez krajowe podwórko przewinęło się wiele organizacji, a te, które zostały na dłużej w branży, można byłoby policzyć na palcach jednej ręki. Dlaczego organizacje MMA w Polsce wyrastają jak grzyby po deszczu, a potem znikają?