Katar wita Polskę… kiepską grafiką
Reprezentacja Polski zagra na mistrzostwach świata w Katarze. "Biało-Czerwoni" pokonali w decydującym starciu Szwecję 2:0 i całkowicie zasłużenie awansowali na wielki turniej. W związku z wygraną, Katar pogratulował naszej reprezentacji oraz przywitał w Katarze, używając przy tym... bardzo kiepskiej grafiki.
Emocji nie brakowało. W pierwszej połowie spotkania to Szwedzi stworzyli sobie lepszą okazję na strzelenie gola, ale świetnie między słupkami naszej bramki spisywał się Wojciech Szczęsny, który obronił strzał Forsberga. W drugiej części meczu na murawie błyszczeli już „Biało-Czerwoni”. Najpierw rzut karny wykorzystał Robert Lewandowski, a następnie prowadzenie podwyższył Piotr Zieliński. Rywalizacja mogła zakończyć się jeszcze większą wygraną Polaków, ale kilkukrotnie swoją ekipę uratował Olsen.
Katar wita.. kiepską grafiką
W związku z awansem na mistrzostwa świata, Katar postanowił pogratulować Polsce, a także przywitać ją na wielkiej imprezie. Choć sporo mówi się o pieniądzach, jakie wydaje organizator mistrzostw na obiekty piłkarskie i całą infrastrukturę związaną z turniejem, to trzeba przyznać, że na grafika nieco przyoszczędzili.

Trudno bowiem użyć jakiś pozytywnych słów, by opisać powyższą publikację. Przypominają się wczesne lata grafiki komputerowej i początki najprostszych programów typu GIMP.

Nic więc dziwnego, że Katar zaczął otrzymywać propozycję współpracy przy tworzeniu gratulacyjnych postów oraz grafik.
Wojciech Gancarz
Więcej Aktualności
Europejski bunt przeciwko FIFA. Dlaczego federacje, w tym PZPN, mówią „nie” planowi Gianniego Infantino?
Światowa piłka nożna stanęła przed jednym z najpoważniejszych konfliktów ostatnich dekad. Wszystkie 55 federacji zrzeszonych w UEFA jednomyślnie sprzeciwiło się projektowi przedstawionemu przez FIFA, który zakłada utworzenie nowej spółki odpowiedzialnej za komercyjne zarządzanie najważniejszymi turniejami organizowanymi przez światową federację. W Europie decyzję odebrano jako próbę otwarcia drzwi do prywatyzacji mundialu,…