15.09.2026 10:21

Ford miał trybunę, Atletico kolekcję. Kto robił biznes na Grand Prix Hiszpanii?

Ford sprzedawał miejsca na własnej trybunie, El Corte Inglés przygotował kolekcję pamiątek, a madryckie kluby udostępniły infrastrukturę. Oferta pierwszego Grand Prix na MADRING obejmowała także hotele, gastronomię i rozrywkę.

Udostępnij
Ford miał trybunę, Atletico kolekcję. Kto robił biznes na Grand Prix Hiszpanii?
Autor zdjęcia: Press Focus

Podczas Grand Prix Hiszpanii, które odbyło się 11–13 września 2026 r., odnotowano 353 tys. wejść, według danych ogłoszonych w transmisji F1 i przytoczonych przez GPDestinations. To łączna frekwencja z trzech dni, nie liczba różnych osób. Organizatorzy ogłosili wyprzedanie biletów przed rozpoczęciem weekendu. Umowa na wyścigi w Madrycie obejmuje dziesięć edycji, do 2035 r.

Za organizację odpowiadała IFEMA MADRID, operator kompleksu targowo-kongresowego, wokół którego powstał tor. Obsługę komercyjną rozdzielono między kilka firm. Fever powierzono bilety, marketing i rozrywkę, MATCH Hospitality przejął lokalne strefy premium, a El Corte Inglés odpowiadał za produkcję oraz sprzedaż merchandisingu.

400 mln euro na hospitality

Umowa z MATCH Hospitality przewiduje 400 mln euro inwestycji w latach 2026–2035. Obejmuje budowę, przygotowanie, zarządzanie i sprzedaż stref VIP oraz związane z nimi usługi. Nie jest to koszt toru ani wydatek na pierwszą edycję. Operator odpowiada również za opracowanie pakietów i ich międzynarodową dystrybucję. Wcześniej obsługiwał m.in. piłkarskie mistrzostwa świata i Grand Prix Wielkiej Brytanii.

MADRING przygotował sześć produktów hospitality:

  • Podium Stand — widok na ceremonię wręczenia trofeów, tapas przez cały dzień i open bar.
  • Traction Club — zarezerwowane miejsce na trybunie, jazz na żywo i pokazy gotowania.
  • La Terminal — symulatory, wystawy samochodów i rozmowy z byłymi członkami zespołów.
  • Ignition Club — spotkania z ekspertami i postaciami motorsportu, symulatory oraz DJ-e.
  • El Mirador — otwarta przestrzeń przy La Monumental, urządzona na wzór śródziemnomorskiego beach clubu.
  • La Azotea — taras ponad zakrętem La Monumental, z panoramą Madrytu, tapas i koktajlami.

Przy uruchomieniu sprzedaży we wrześniu 2025 r. „El País” podawał ceny stref VIP od 1996,50 do 5989,50 euro z VAT. Była to oferta odrębna od Paddock Clubu zarządzanego przez F1. Poszczególne pakiety łączyły miejsce oglądania zawodów z programem na pozostałą część dnia.

Do sprzedaży wykorzystano również sam projekt toru. La Monumental, pochylony zakręt o długości około 550 metrów, znalazł się w centrum oferty El Mirador i La Azotea. Taras, widok na miasto i gastronomię sprzedawano razem z możliwością obserwowania samochodów na najbardziej charakterystycznym odcinku MADRING.

Przedsprzedaże dla klientów banków i trybuna Forda

Sprzedaż publiczna rozpoczęła się 23 września 2025 r., niemal rok przed wyścigiem. Wcześniej bilety mogli kupić klienci American Express i Banco Santander. Według ówczesnej relacji „El País” pula dla posiadaczy kart Amex wyczerpała się w dwie minuty. Chodziło o bilety wydzielone do tej przedsprzedaży, nie o wszystkie miejsca na Grand Prix.

Fever odpowiadał za system biletowy, pozyskiwanie nabywców i kampanie międzynarodowe. Umowa obejmowała także projektowanie oraz obsługę stref kibica, program rozrywkowy, wielojęzyczne wsparcie i analizę sprzedaży. Firma otrzymała status Founding Partner, obecność w oznakowaniu i materiałach imprezy oraz własną przestrzeń Fever Lounge. Po wyścigu strona MADRING zbierała już zapisy do M-FORCE CLUB i na listę oczekujących na bilety na 2027 r.

Ford przygotował pakiet Ready Set Ford za 400 euro. Cena obejmowała miejsce na trybunie marki przez trzy dni, dostęp do jej strefy i limitowany merchandising. Ford Fan Zone zajmowała ponad 6500 m², z atrakcjami rajdowymi i terenowymi. Producent połączył promocję powrotu do F1 z ofertą skierowaną do własnych sympatyków.

Heineken uruchomił Heineken House z DJ-ami i atrakcjami związanymi z pit stopami. Według opisu aktywacji infrastruktura marki rozmieszczona na całym torze obejmowała ponad kilometr barów i 600 kranów do piwa. Promocję prowadzono także z udziałem twórców internetowych, na miejskich nośnikach reklamowych i w transporcie publicznym.

54 produkty z marką nowego toru

El Corte Inglés wspólnie z organizatorami zaprojektował pierwszą kolekcję MADRING, odpowiadał za jej produkcję i sprzedaż. 54 pozycje, od odzieży po akcesoria i pamiątki, podzielono na trzy linie:

  • Classic — odwołującą się do motorsportu i stylistyki wyścigowej.
  • Madrid — wykorzystującą motywy związane z miastem.
  • Drive — o współczesnej stylistyce, adresowaną do młodszych odbiorców.

Sprzedaż prowadzono w internecie i pop-upach w siedmiu domach towarowych, m.in. przy Castellana, Callao i Goya. Na weekend wyścigowy El Corte Inglés zapowiedział obsługę największego oficjalnego sklepu MADRING na torze oraz pięciu punktów przy zewnętrznych wejściach. W głównym sklepie znalazły się także stanowisko DJ-a i Pit Stop Challenge.

Do partnerów dołączyły Real Madrid i Atlético de Madrid. Reuters informował, że organizatorzy korzystali z części obiektów Ciudad Real Madrid w Valdebebas. Parking przy Metropolitano służył kibicom przesiadającym się do autobusów na tor. Atlético podpisało pięcioletnią umowę i wprowadziło kolekcję MADRING x ATLETI RACING.

Kibiców kierowano także do centrum

Organizator prowadził MADRING Insider, przewodnik z interaktywną mapą restauracji, sklepów, kultury i rozrywki. Oficjalna strona odsyłała również do rezerwacji hoteli, rekomendując m.in. Hotel101 Madrid, AC Hotel Atocha i Meliá Castilla. Viajes El Corte Inglés zapowiadał pakiety obejmujące bilety, zakwaterowanie i dodatkowe usługi.

Williams zorganizował bezpłatną strefę na Plaza del Callao od 7 do 13 września. Przygotował symulatory, ekspozycję samochodu i limitowane produkty; zapowiedział też spotkania z Carlosem Sainzem oraz Jamesem Vowlesem. Udział w aktywnościach wymagał aplikacji zespołu. Williams pozyskiwał w ten sposób użytkowników także wśród osób, które nie miały biletów na Grand Prix.

Dojazd był jednym z argumentów wykorzystywanych w promocji MADRING. Tor znajduje się blisko lotniska, metra i kolei podmiejskiej, ale dostęp zależał od zakupionego miejsca. Północną część obsługiwała przede wszystkim stacja Valdebebas, południową — metro Feria de Madrid. Między tymi obszarami nie można było przechodzić wewnątrz terenu imprezy, co ograniczało dostęp do atrakcji w innych częściach kompleksu.

Według danych organizatora opublikowanych przed weekendem około 40% publiczności miało przyjechać spoza Hiszpanii. Niemal 6% wszystkich uczestników miało pochodzić z Wielkiej Brytanii, około 5% z USA, a blisko 4% z Meksyku. Ponad 40% przypadało natomiast na region Madrytu.

Prognoza gospodarcza czeka na weryfikację

PwC oszacował wpływ wydarzenia na gospodarkę regionu na 467 mln euro, a liczbę związanych z nim miejsc pracy na 8850. Wśród sektorów objętych prognozą znalazły się:

  • hotelarstwo i gastronomia — 59 mln euro;
  • transport — 22 mln euro;
  • handel — 18 mln euro.

Wyliczenia powstały przed wyścigiem, na podstawie danych o sprzedaży i inwestycjach związanych z uruchomieniem wydarzenia. Nie są rozliczeniem przychodów IFEMA. PwC, będący również partnerem imprezy, zapowiadał sprawdzenie szacunków po Grand Prix.

Podczas weekendu „Cinco Días” opisywał około 70% obłożenia hoteli wobec wcześniejszych oczekiwań sięgających 95%. Gazeta wskazywała m.in. na zwalnianie wcześniej zablokowanych pokoi i wysokie ceny. Była to relacja z trwającej imprezy, nie końcowy raport branży. Na 15 września nie opublikowano jeszcze pełnego rozliczenia sprzedaży hospitality, merchandisingu ani wyniku finansowego pierwszej edycji.

Udostępnij
Joachim Stelmach

Joachim Stelmach

Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w marketingu sportowym, sponsoringu, mediach oraz biznesie sportowym. Absolwent dziennikarstwa sportowego i politologii. Pisze o działalności klubów i organizacji poza boiskiem, współpracy marek ze sportem, ticketingu, komunikacji oraz nowych technologiach. Autor artykułów, analiz i wywiadów.