Kontrowersje wokół kortów Legii. Miasto domaga się wyjaśnień
Okazuje się, że kłopoty Legii Warszawa i Dariusza Mioduskiego nie ograniczają się tylko do sekcji piłki nożnej. Sporo kontrowersji pojawiło się również wokół sekcji tenisa oraz kortów Legii przy ulicy Myśliwieckiej. Kompleks, który w 2021 roku został wydzierżawiony od miasta przez spółkę Legia Tenis został bowiem przeniesiony we władanie innego podmiotu. W ostatnich latach kompleks […]
Okazuje się, że kłopoty Legii Warszawa i Dariusza Mioduskiego nie ograniczają się tylko do sekcji piłki nożnej. Sporo kontrowersji pojawiło się również wokół sekcji tenisa oraz kortów Legii przy ulicy Myśliwieckiej. Kompleks, który w 2021 roku został wydzierżawiony od miasta przez spółkę Legia Tenis został bowiem przeniesiony we władanie innego podmiotu.
W ostatnich latach kompleks tenisowy, który znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu Legii Warszawa był zarządzany przez różne podmioty i formalnie nie miał zbyt wiele wspólnego z samym klubem. W 2021 roku, po półtorarocznych negocjacjach Legii udało się podpisać z miastem Warszawa umowę dotyczącą dzierżawy obiektów przy ulicy Myśliwieckiej. Na chwilę obecną korty Legii nie znajdują się jednak we władaniu klubu czy spółki Legia Tenis, a przedsiębiorstwa WAWA Group, w którym 100% udziałów posiada prezes warszawskiego klubu Dariusz Mioduski.
Miasto reaguje i domaga się wyjaśnień
Od strony praktycznej zmienia to niewiele, jednak aspekt formalny ma w tym przypadku spore znaczenie. Z informacji przekazanych przez rzecznik prasową miasta Warszawy – Monikę Beuth-Lutyk wynika bowiem, że sam Dariusz Mioduski miałby niewielkie szanse na otrzymanie w dzierżawę kortów Legii. – Miasto niezwykle rzadko wyraża zgodę na zawarcie umowy długoletniej dzierżawy. Ma to miejsce wyłącznie jeżeli partner jest sprawdzony i wiarygodny, tak jak w tym przypadku, gdy mowa o warszawskim klubie sportowym ze 100 letnią historią – napisała na Twitterze Beuth-Lutyk.
Przypomnijmy, że końcem kwietnia 2021 roku spółka Legia Tenis wydzierżawiła od miasta kompleks tenisowy na okres najbliższych trzydziestu lat i zobowiązała się do uiszczania czynszu w wysokości około miliona złotych rocznie. Spółka Legia Tenis została jednak w ostatnim czasie przeniesiona do innego podmiotu, o czym otwarcie mówi w wydanym przez siebie oświadczeniu Dariusz Mioduski, który jest jedynym akcjonariuszem wspomnianego podmiotu. W ten oto sposób korty Legii od strony formalnej znalazły się we władaniu Dariusza Mioduskiego, a nie samego klubu.
– Domagamy się od Legii wyjaśnień, przywrócenia porządku prawnego oraz faktycznego, w oparciu o który w najlepszej wierze zawarta została umowa dzierżawy kortów przy ul. Myśliwieckiej – apeluje na Twitterze rzecznik prasowa miasta Warszawy.
Dariusz Mioduski wydaje oświadczenie
Prezes Legii nie pozostał bierny wobec medialnych spekulacji i w niedzielę 20 lutego wystosował oświadczenie, w którym odniósł się do całej sprawy. Prezes Legii przypomniał przyczyny, dla których Legia zdecydowała się zawrzeć z miastem umowę dotyczącą dzierżawy kortów. – Jakość i wizerunek tego pięknego miejsca stale się pogarszały. Każdy mógł zobaczyć postępujące zniszczenia i niszczejące budynki. Z każdym kolejnym rokiem malała liczba osób korzystających z kompleksu. Wszystko to negatywnie wpływało na wizerunek Miasta, a pośrednio także Legii – tłumaczy Mioduski.
– Każdy ko zna specyfikę zarządzania takim kompleksem wie, że przy bardzo wysokich kosztach stałych i niskich początkowych przychodach osiągnięcie dodatnich wyników finansowych wymaga czasu i organicznej pracy. Szczególnie w sytuacji, gdy duża część działalności kortów ma wymiar społeczny i edukacyjny. Pomimo intensywnie realizowanych planów i wdrażanych działań cały czas jest to działalność deficytowa. Aby jednocześnie wdrażać ambitny pogram zarządzania kompleksem i równolegle realizować wielomilionowe inwestycje wymagane jest pozyskanie partnerów oraz zewnętrznego finansowania. Był to jedyny powód formalnego przeniesienia Legia Tenis do innego podmiotu, w którym tak samo jak w Legii Warszawa SA, jestem właścicielem 100 proc. akcji. W dyskusji publicznej zostało to celowo mylnie zinterpretowane jako sprzedaż do zewnętrznego podmiotu – dodaje prezes Legii.
Całe oświadczenie przeczytać można tutaj.
Dariusz Mioduski zapewnia więc, że po wydzierżawieniu kortów przez klub, spółka Legia Tenis nie została sprzedana za 5 tysięcy złotych w ręce zewnętrznego podmiotu, a jedynie w ręce podmiotu, którego właścicielem 100% akcji jest Mioduski. Cały proceder już w ubiegłym roku spotkał się z negatywną oceną środowiska, a kilka tygodni, gdy sprawą zainteresowały się media, prezes Legii zmuszony był zareagować.
Mateusz Mazur
Więcej Aktualności
Nowa propozycja dla fanów kobiecego futbolu od TVP Sport
TVP Sport rozszerza ofertę programów poświęconych kobiecej piłce nożnej. We wtorek 10 marca o godz. 16:30 na antenie zadebiutuje magazyn w całości poświęcony żeńskiej odmianie najpopularniejszego sportu świata. Program będzie nadawany na żywo, a jego gospodarzami zostaną Paulina Chylewska i Patryk Ganiek.